Nie wiem, jak jest w tym wypadku, ale ogólnie fotografie mogą należeć do wydawnictwa, muzeum, Archiwów Państwowych itp. itd. A gdyby faktycznie doszło do kradzieży, to prokuratura nic nie zrobi bez zgłoszenia osoby lub instytucji pokrzywdzonej. Oczywiście w tym wypadku prokuratura nic by nie zrobiła z zupełnie innych powodów, nawet po zawiadomieniu.
Nie wiem, jak jest w tym wypadku, ale ogólnie fotografie mogą należeć do wydawnictwa, muzeum, Archiwów Państwowych itp. itd. A gdyby faktycznie doszło do kradzieży, to prokuratura nic nie zrobi bez zgłoszenia osoby lub instytucji pokrzywdzonej. Oczywiście w tym wypadku prokuratura nic by nie zrobiła z zupełnie innych powodów, nawet po zawiadomieniu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane