Od lat żyję na emigracji, nigdy nie spotkałem nikogo, kto publicznie przyznawałby się do propisowskich sympatii. Znam wielu ludzi, którzy wyjechali po 2005 roku, czyli po otwarciu rynków pracy i pierwszego rządu PiS. Oni zwykle wyrażają się o pisiactwie w inwektywach, now*przybyli (bo Polacy wyjeżdżają masowo nadal), są ostrożniejsi, ale wystarcza kilka tygodni życia w normalnym świecie i zmieniają zdanie. Wszyscy wiemy, że te wybory to był jeden wielki wał, teraz trzeba tylko fałszerstwo udowodnić.
"Badanie o nazwie "Zdrowie psychiczne Polaków" przeprowadziła właśnie pracownia CBOS. Wnioski z ich sondażu są dość nieprzyjemne i powinny dać mocno do myślenia rządzącym. Życie w Polsce to jedna wielka, nieuleczalna choroba? Prowadzi do poważnych zaburzeń? Zwiastuje dramat? Tak twierdzi większość Polaków. Aż 71 procent osób mieszkających w Polsce orzekło właśnie, że "warunki życia w kraju są szkodliwe dla zdrowia psychicznego"." - planeta.pl
Ja widzę dwa powody: 1) złośliwe ujadanie w tłumionej bezsilności, bo w tzw. opozycja nie ma szans na wybranie wyborów oraz 2) przyzwyczajenie totalsów do metod fałszowania wyborów stosowanych za czasów PO-PSL.
Od lat żyję na emigracji, nigdy nie spotkałem nikogo Polaka, który przyznawałby się otwarcie do propisowskich sympatii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od lat żyję na emigracji, nigdy nie spotkałem nikogo, kto publicznie przyznawałby się do propisowskich sympatii. Znam wielu ludzi, którzy wyjechali po 2005 roku, czyli po otwarciu rynków pracy i pierwszego rządu PiS. Oni zwykle wyrażają się o pisiactwie w inwektywach, now*przybyli (bo Polacy wyjeżdżają masowo nadal), są ostrożniejsi, ale wystarcza kilka tygodni życia w normalnym świecie i zmieniają zdanie. Wszyscy wiemy, że te wybory to był jeden wielki wał, teraz trzeba tylko fałszerstwo udowodnić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobnie jest w Szwecji z wyjatkem "kosciolkowych" z Podkarpacia i Lubelskiego, otwarcie nie popieraja PiS ale i nie krytykuja...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie pomyślałeś, że to wynika z tego, że odbierają Cię jako nawiedzonego opozycyjnego ujadacza i nie mają ochoty na dyskusję?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bakiewicz czy to Ty?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Badanie o nazwie "Zdrowie psychiczne Polaków" przeprowadziła właśnie pracownia CBOS. Wnioski z ich sondażu są dość nieprzyjemne i powinny dać mocno do myślenia rządzącym. Życie w Polsce to jedna wielka, nieuleczalna choroba? Prowadzi do poważnych zaburzeń? Zwiastuje dramat? Tak twierdzi większość Polaków. Aż 71 procent osób mieszkających w Polsce orzekło właśnie, że "warunki życia w kraju są szkodliwe dla zdrowia psychicznego"." - planeta.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja widzę dwa powody: 1) złośliwe ujadanie w tłumionej bezsilności, bo w tzw. opozycja nie ma szans na wybranie wyborów oraz 2) przyzwyczajenie totalsów do metod fałszowania wyborów stosowanych za czasów PO-PSL.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane