Reklama
Reklama

Komentarze

7
Z
zoltarxx Padawan

Od lat żyję na emigracji, nigdy nie spotkałem nikogo Polaka, który przyznawałby się otwarcie do propisowskich sympatii.

Z
zoltarxx Padawan

Od lat żyję na emigracji, nigdy nie spotkałem nikogo, kto publicznie przyznawałby się do propisowskich sympatii. Znam wielu ludzi, którzy wyjechali po 2005 roku, czyli po otwarciu rynków pracy i pierwszego rządu PiS. Oni zwykle wyrażają się o pisiactwie w inwektywach, now*przybyli (bo Polacy wyjeżdżają masowo nadal), są ostrożniejsi, ale wystarcza kilka tygodni życia w normalnym świecie i zmieniają zdanie. Wszyscy wiemy, że te wybory to był jeden wielki wał, teraz trzeba tylko fałszerstwo udowodnić.

C
caleanka Czysta Moc

Podobnie jest w Szwecji z wyjatkem "kosciolkowych" z Podkarpacia i Lubelskiego, otwarcie nie popieraja PiS ale i nie krytykuja...

W
wordeck

A nie pomyślałeś, że to wynika z tego, że odbierają Cię jako nawiedzonego opozycyjnego ujadacza i nie mają ochoty na dyskusję?

W
wordeck

Ja widzę dwa powody: 1) złośliwe ujadanie w tłumionej bezsilności, bo w tzw. opozycja nie ma szans na wybranie wyborów oraz 2) przyzwyczajenie totalsów do metod fałszowania wyborów stosowanych za czasów PO-PSL.

Reklama