40latkowie? Poważnie? To roczniki '80, mieli po conajmniej 9 lat jak to wszystko sie na ryj waliło, 9latkowie potrafią zapamiętać to i owo, oczywiście nie każdy szczegół, jak milicyjne prześladowania itp. ale to co było w sklepach i kolejki mogę Ciebie zapewnić autorze, że pamiętają...Pamiętają także doskonale smak tamtejszych wyrobów mięsnych, aromat świeżego pieczywa, smak mleka, i cholernej oranżady, gdzie niby za dużo cukru było.
@JohT - pomarańczy wam nie braknie póki co , ale módlcie się z mężem i przyuczajcie dzieci bo to mogą być ostatki waszej dolce vita gdyż wiele wskazuje że sponsorzy s**ienkowi wpadają w tarapaty
Dokładnie, ja rocznik '78 pamiętam jak z kartką na mięso szedłem do GS'u (sklep spożywczy + mydło i powidło) a na haku jeden ochłap (nie za świeży nie za stary taki w sam raz XD). Niech nasi rodzice plują sobie w brodę za to że mówili "dzisiaj chleb im taki gliniasty wyszedł". Teraz dobry chleb znaleźć to sztuka. A z gliniastego smakowite kulki się zgniatało a o "dupkę" z chleba zawsze się z siostrą kłóciliśmy. Mleko świeże, mogłeś postawić na zsiadłe. Największym problemem nie była jakość produktów a ich dostępność. No i oranżada w woreczku jak się już trafiła w sklepie to rarytas.
ah te historyczne ciekawostki. żyłem w tamtych czasach, ale mogło mi coś umknąć to pytałem rodziców, wujków... śmieją się z tych legend dla prawackich id****w. w sklepach tylko ocet, a jakoś każdy miał co jeść, w co się ubrac, w domu było mięso, chleb mleko... a że brakowało wielu produktów i trzeba było wystać? no tak, przecież prawacka swołocz albo strajkowała, albo okradała miejsca pracy, a reszta zwyczajnie się opierdalała. bo człowiek musiał być zatrudniony, no i jak to mówili: czy się stoi, czy się leży...
W 1981 roku, miałem 8 lat, pamiętam zimę, brak teleranka, nie działające telefony i patrole wojskowo-milicyjne. Pamiętam również, że nieco później ok. 1984 roku, nie było tak tragicznie, nikt głodny, bosy i bezdomny nie był. Sytuacja padła na ryj w 1988-1989, miałem wtedy 16 lat, pamiętam więc dość dobrze. W sklepach nie było nic, w kiosku Ruchu papierosy bez filtra, Trybuna Ludu i Woda Brzozowa - dosłownie. Nawet zapałki trzeba było kupować na "czarnym rynku" ...
No tak, oczywiście musiałeś doj...ć o jakiejś "prawackiej swołoczy". Strajkowali ludzie którzy chcieli żyć normalnie, jak tak wszystko miałeś to może rodzice kupowali w sklepach za żółtymi firankami. Jak to powiedział mistrz i nauczyciel kurskiego czyli tow. urban "rząd sam się wyżywi". Rozwalają mnie ludzie którzy widzą świat czarno-biały a ściślej mówiąc prawacko-lewacki i pierd...ą o tym przy okazji każdego tematu.
Pamiętam że na święta były cytrusy i prawdziwa czekolada. A przez caly rok czekolado podobny badziew. Do sklepu mięsnego trzeba było wstawać wcześnie rano przed otwarciem żeby coś kupic. Wstawka bardziej dla 20 latków autorze...
Chleb, mleko i kartofle były, od czasu do czasu jakieś mięso dawało się na kartki kupić nie to haki były puste cały czas, inne rzeczy podobnie, oczywiście w kolejce swoje trzeba było odstać jak już towar się pojawił. Ogólnie nie polecam.
Ja pamiętam. To było moje szczęśliwe dzieciństwo. Popraw na 30 latków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
40latkowie? Poważnie? To roczniki '80, mieli po conajmniej 9 lat jak to wszystko sie na ryj waliło, 9latkowie potrafią zapamiętać to i owo, oczywiście nie każdy szczegół, jak milicyjne prześladowania itp. ale to co było w sklepach i kolejki mogę Ciebie zapewnić autorze, że pamiętają...Pamiętają także doskonale smak tamtejszych wyrobów mięsnych, aromat świeżego pieczywa, smak mleka, i cholernej oranżady, gdzie niby za dużo cukru było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko się zgadza. Rocznik 80.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I świateczne pomarańcze. Moje dzieci się smieja ze mnie i męża jak opowiadamy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@JohT - pomarańczy wam nie braknie póki co , ale módlcie się z mężem i przyuczajcie dzieci bo to mogą być ostatki waszej dolce vita gdyż wiele wskazuje że sponsorzy s**ienkowi wpadają w tarapaty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sorry koronny, ale nie wiem o co Ci biega
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie, ja rocznik '78 pamiętam jak z kartką na mięso szedłem do GS'u (sklep spożywczy + mydło i powidło) a na haku jeden ochłap (nie za świeży nie za stary taki w sam raz XD). Niech nasi rodzice plują sobie w brodę za to że mówili "dzisiaj chleb im taki gliniasty wyszedł". Teraz dobry chleb znaleźć to sztuka. A z gliniastego smakowite kulki się zgniatało a o "dupkę" z chleba zawsze się z siostrą kłóciliśmy. Mleko świeże, mogłeś postawić na zsiadłe. Największym problemem nie była jakość produktów a ich dostępność. No i oranżada w woreczku jak się już trafiła w sklepie to rarytas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ah te historyczne ciekawostki. żyłem w tamtych czasach, ale mogło mi coś umknąć to pytałem rodziców, wujków... śmieją się z tych legend dla prawackich id****w. w sklepach tylko ocet, a jakoś każdy miał co jeść, w co się ubrac, w domu było mięso, chleb mleko... a że brakowało wielu produktów i trzeba było wystać? no tak, przecież prawacka swołocz albo strajkowała, albo okradała miejsca pracy, a reszta zwyczajnie się opierdalała. bo człowiek musiał być zatrudniony, no i jak to mówili: czy się stoi, czy się leży...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W 1981 roku, miałem 8 lat, pamiętam zimę, brak teleranka, nie działające telefony i patrole wojskowo-milicyjne. Pamiętam również, że nieco później ok. 1984 roku, nie było tak tragicznie, nikt głodny, bosy i bezdomny nie był. Sytuacja padła na ryj w 1988-1989, miałem wtedy 16 lat, pamiętam więc dość dobrze. W sklepach nie było nic, w kiosku Ruchu papierosy bez filtra, Trybuna Ludu i Woda Brzozowa - dosłownie. Nawet zapałki trzeba było kupować na "czarnym rynku" ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
JohT z tymi pomarańczami tak było, tylko na gwiazdkę pod choinkę z innymi prezentami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Havcio prawda. A jak się człowiek wtedy cieszył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, oczywiście musiałeś doj...ć o jakiejś "prawackiej swołoczy". Strajkowali ludzie którzy chcieli żyć normalnie, jak tak wszystko miałeś to może rodzice kupowali w sklepach za żółtymi firankami. Jak to powiedział mistrz i nauczyciel kurskiego czyli tow. urban "rząd sam się wyżywi". Rozwalają mnie ludzie którzy widzą świat czarno-biały a ściślej mówiąc prawacko-lewacki i pierd...ą o tym przy okazji każdego tematu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja pamiętam, ze jak się coś chciało dostać dobrego, to trzeba było mieć znajomości z ekspedientkami i się spod lady dostawało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I kolejki pamiętam. Często mnie mama ustawiała w takiej i szła do domu coś robić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oj autor mema się nie popisał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znają Marcin 42lata
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardziej cała Unia Europejska na to zafunduje. Nie będziesz miał niczego w imię ekologizmu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam że na święta były cytrusy i prawdziwa czekolada. A przez caly rok czekolado podobny badziew. Do sklepu mięsnego trzeba było wstawać wcześnie rano przed otwarciem żeby coś kupic. Wstawka bardziej dla 20 latków autorze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam 40 lat i znam ;) jestem inny ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i znowu brednie, mam uwierzyc ze ludzie przez kilka lat pili tylko ocet nic nie jedli i zyja??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chleb, mleko i kartofle były, od czasu do czasu jakieś mięso dawało się na kartki kupić nie to haki były puste cały czas, inne rzeczy podobnie, oczywiście w kolejce swoje trzeba było odstać jak już towar się pojawił. Ogólnie nie polecam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
De**l
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co opozycja przejmuje stery w kraju? Przecież biały książę już wrócił z UE mr. Donald de Tusk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A autor ma 16 lat
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie chyba pomyliłeś się peowski elektoracie. Prędzej 20 Karłowie nie wiedzą co to jest i sam właśnie to reprezentujesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ocet to zayebisty elektrolit. QrVaMać, jestem cyborgiem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doskonale pamiętam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doskonale pamietam sklep sporzywczy - w regale tylko ocet - czapki z glow dla naszych rodzicow i dziadkow !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane