taki posluszny id***a.. nawet gdyby kaczor go podpalil na stosie.. to ten by winil za to Tuska.. Janusz.. to da sie leczyc.. to zwykle zachlysniecie sie wladza jak narkotykiem.. ale musisz sam chciec rzucic to swinstwo!
W przypadku kowalskiego można zastosować przysłowie ,, Daj kr***nowi odrobinę władzy a odbierzesz mu resztę rozumu ,, Ale to chytry lis , wie że ociemniały naród to kupi a on na tym zbija niezły majątek
Nie zgadzam się z Tobą. Jak popatrzę kowalskiego i ten jego nieskalany myśleniem ryj - to ani on chyty("lis"), ani rozumny.
Po prostu de**l, pospolity de**l
Jedyne co potrafi ten pseudointeligent - kowalski, to przekrzykiwać tych, co mają coś mądrego, rzeczowego do powiedzenia - zupełnie jak św***e w chlewie - św***a, która najgłośniej kwiczy najszybciej dostanie żreć. Ot cały "spryt" kowalskiego...
Janusz wypierdalaj i nie wracaj nigdy. A nie zapomnij wziąść zero , ponokia, pokurcza ( jak się znajdzie ten tchórz) i reszty zlodzij pisowskich ***** **(
Dla pana kowalskiego wierszyk B.Hertz,,Idealista
Koryto było jedno, a osób gromada.
Kwik, tumult!... Sąsiad pcha się na sąsiada,
Każdy chce zdobyć miejsce jak najlepsze:
zwyczajnie - wieprze.
Więc pierwsze chlewu figury:
dwa knury
I coś pięć najtęższych macior -
stanęło rzędem przy krypie.
Wlazłwszy po kolana w zacior
żre, mlaska, chlipie.
A słysząc te lube dzwięki
młodsze karmniki znoszą istne męki:
kręcą się, wiercą, tędy, owędy,
szukają przejścia, kwiczą o względy...
Lecz do koryta gdzie rząd starszych osób,
przedostać się ani sposób.
Aż knur jeden znudzony kwikiem pl
Koryto było jedno, a osób gromada.
Kwik, tumult!... Sąsiad pcha się na sąsiada,
Każdy chce zdobyć miejsce jak najlepsze:
zwyczajnie - wieprze.
Więc pierwsze chlewu figury:
dwa knury
I coś pięć najtęższych macior -
stanęło rzędem przy krypie.
Wlazłwszy po kolana w zacior
żre, mlaska, chlipie.
A słysząc te lube dzwięki
młodsze karmniki znoszą istne męki:
kręcą się, wiercą, tędy, owędy,
szukają przejścia, kwiczą o względy...
Lecz do koryta gdzie rząd starszych osób,
przedostać się ani sposób.
Aż knur jeden znudzony kwikiem plebsu: "żryć!"
pysk jadłem uwalany, oparł na koryc
No właśnie! I nie wracaj!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
taki posluszny id***a.. nawet gdyby kaczor go podpalil na stosie.. to ten by winil za to Tuska.. Janusz.. to da sie leczyc.. to zwykle zachlysniecie sie wladza jak narkotykiem.. ale musisz sam chciec rzucic to swinstwo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Janusz, zlituj się nad nami....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W przypadku kowalskiego można zastosować przysłowie ,, Daj kr***nowi odrobinę władzy a odbierzesz mu resztę rozumu ,, Ale to chytry lis , wie że ociemniały naród to kupi a on na tym zbija niezły majątek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgadzam się z Tobą. Jak popatrzę kowalskiego i ten jego nieskalany myśleniem ryj - to ani on chyty("lis"), ani rozumny. Po prostu de**l, pospolity de**l
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedyne co potrafi ten pseudointeligent - kowalski, to przekrzykiwać tych, co mają coś mądrego, rzeczowego do powiedzenia - zupełnie jak św***e w chlewie - św***a, która najgłośniej kwiczy najszybciej dostanie żreć. Ot cały "spryt" kowalskiego...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
du-di: dokładnie pospolity de**l, który powinien co najwyżej zamiatać ulice. Niestety za nierzadów pis tacy ludzie decydują o naszym losie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Janusz wypierdalaj i nie wracaj nigdy. A nie zapomnij wziąść zero , ponokia, pokurcza ( jak się znajdzie ten tchórz) i reszty zlodzij pisowskich ***** **(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kowalski, ty kacapski młocie. Paszoł ty w uj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla pana kowalskiego wierszyk B.Hertz,,Idealista Koryto było jedno, a osób gromada. Kwik, tumult!... Sąsiad pcha się na sąsiada, Każdy chce zdobyć miejsce jak najlepsze: zwyczajnie - wieprze. Więc pierwsze chlewu figury: dwa knury I coś pięć najtęższych macior - stanęło rzędem przy krypie. Wlazłwszy po kolana w zacior żre, mlaska, chlipie. A słysząc te lube dzwięki młodsze karmniki znoszą istne męki: kręcą się, wiercą, tędy, owędy, szukają przejścia, kwiczą o względy... Lecz do koryta gdzie rząd starszych osób, przedostać się ani sposób. Aż knur jeden znudzony kwikiem pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koryto było jedno, a osób gromada. Kwik, tumult!... Sąsiad pcha się na sąsiada, Każdy chce zdobyć miejsce jak najlepsze: zwyczajnie - wieprze. Więc pierwsze chlewu figury: dwa knury I coś pięć najtęższych macior - stanęło rzędem przy krypie. Wlazłwszy po kolana w zacior żre, mlaska, chlipie. A słysząc te lube dzwięki młodsze karmniki znoszą istne męki: kręcą się, wiercą, tędy, owędy, szukają przejścia, kwiczą o względy... Lecz do koryta gdzie rząd starszych osób, przedostać się ani sposób. Aż knur jeden znudzony kwikiem plebsu: "żryć!" pysk jadłem uwalany, oparł na koryc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane