Reklama
Reklama

Komentarze

11
E
Ejkum-Kejkum Wyjadacz

No właśnie! I nie wracaj!

[Usunięty użytkownik]

taki posluszny id***a.. nawet gdyby kaczor go podpalil na stosie.. to ten by winil za to Tuska.. Janusz.. to da sie leczyc.. to zwykle zachlysniecie sie wladza jak narkotykiem.. ale musisz sam chciec rzucic to swinstwo!

R
radek.testowy Wieśniak

Janusz, zlituj się nad nami....

H
herstan Padawan

W przypadku kowalskiego można zastosować przysłowie ,, Daj kr***nowi odrobinę władzy a odbierzesz mu resztę rozumu ,, Ale to chytry lis , wie że ociemniały naród to kupi a on na tym zbija niezły majątek

D
du-di Szyderca

Nie zgadzam się z Tobą. Jak popatrzę kowalskiego i ten jego nieskalany myśleniem ryj - to ani on chyty("lis"), ani rozumny. Po prostu de**l, pospolity de**l

D
du-di Szyderca

Jedyne co potrafi ten pseudointeligent - kowalski, to przekrzykiwać tych, co mają coś mądrego, rzeczowego do powiedzenia - zupełnie jak św***e w chlewie - św***a, która najgłośniej kwiczy najszybciej dostanie żreć. Ot cały "spryt" kowalskiego...

M
michalwozniak Wieśniak

Janusz wypierdalaj i nie wracaj nigdy. A nie zapomnij wziąść zero , ponokia, pokurcza ( jak się znajdzie ten tchórz) i reszty zlodzij pisowskich ***** **(

B
bonkero Szyderca

Kowalski, ty kacapski młocie. Paszoł ty w uj.

B
blebleble1234 Wieśniak

Dla pana kowalskiego wierszyk B.Hertz,,Idealista Koryto było jedno, a osób gromada. Kwik, tumult!... Sąsiad pcha się na sąsiada, Każdy chce zdobyć miejsce jak najlepsze: zwyczajnie - wieprze. Więc pierwsze chlewu figury: dwa knury I coś pięć najtęższych macior - stanęło rzędem przy krypie. Wlazłwszy po kolana w zacior żre, mlaska, chlipie. A słysząc te lube dzwięki młodsze karmniki znoszą istne męki: kręcą się, wiercą, tędy, owędy, szukają przejścia, kwiczą o względy... Lecz do koryta gdzie rząd starszych osób, przedostać się ani sposób. Aż knur jeden znudzony kwikiem pl

B
blebleble1234 Wieśniak

Koryto było jedno, a osób gromada. Kwik, tumult!... Sąsiad pcha się na sąsiada, Każdy chce zdobyć miejsce jak najlepsze: zwyczajnie - wieprze. Więc pierwsze chlewu figury: dwa knury I coś pięć najtęższych macior - stanęło rzędem przy krypie. Wlazłwszy po kolana w zacior żre, mlaska, chlipie. A słysząc te lube dzwięki młodsze karmniki znoszą istne męki: kręcą się, wiercą, tędy, owędy, szukają przejścia, kwiczą o względy... Lecz do koryta gdzie rząd starszych osób, przedostać się ani sposób. Aż knur jeden znudzony kwikiem plebsu: "żryć!" pysk jadłem uwalany, oparł na koryc

Reklama