Co to znaczy, że pomimo wyroku sądowego ten pan czegoś nie odda. Tylko tyle, że siła władzy wykonawczej jest żadna, a pan M jest świętą krową. No ale przecież o to między innymi toczy się cała batalia, znana szerszej publiczności jako bitwa o praworządność.
Czyli min. o to żeby nie było "świętych krów" których prawo nie dotyka, bo stoją ponad nim, oraz o to, by sądy mogły wydawać wyroki kompletnie niezależne od "widzi mi się" polityków. Niestety w tym kraju, a także na tym forum jest całe stado nieuświadomionych kmiotów, którzy tego nie przyswajają. Za trudne? Móżdżek się obkurczył?
Co to znaczy, że pomimo wyroku sądowego ten pan czegoś nie odda. Tylko tyle, że siła władzy wykonawczej jest żadna, a pan M jest świętą krową. No ale przecież o to między innymi toczy się cała batalia, znana szerszej publiczności jako bitwa o praworządność. Czyli min. o to żeby nie było "świętych krów" których prawo nie dotyka, bo stoją ponad nim, oraz o to, by sądy mogły wydawać wyroki kompletnie niezależne od "widzi mi się" polityków. Niestety w tym kraju, a także na tym forum jest całe stado nieuświadomionych kmiotów, którzy tego nie przyswajają. Za trudne? Móżdżek się obkurczył?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane