Z tego wynika, że główną przyczyną wzrostu cen paliwa jest kurs dolara. I za ten oczywiście, jak przedtem, tak teraz i na wieki, wieków, odpowiada Tusk.
Za rządów Tuska (8 lat) wzrost ceny dolara z 2,5zł (rok 2008) do 3,9zł (rok 2015). Wzrost o 1,4zł (56%). Nie było wojny i plandemii. Za rządów PiS (7 lat): wzrost z 3,9zł (rok 2015) do 4,4 (rok 2022). Wzrost o 0,5zł (12%). W międzyczasie była plandemia i jest wojna. Samodzielnie myślącym dziękuję za uwagę.
nycticorax - Napisz nam, mądry człowieku, kto zrobił ze złotego makulaturę. De**l ekonomiczny, pląsający z blondynkami, na rozkaz towarzysza Jarosława drukował pieniądze jak szalony. To teraz mamy inflację i złotówkową makulaturę. Oczywiście Ty bezgranicznie wierzący w Pisowskich de**li, wierzysz, że to wojna, pandemia i wina Tuska.
Nie wiem, skąd PiSdzelczy troll, pachołek wziął te dane, bo sam NBP podaje, iż w styczniu 2008 dolar był po niewiele ponad 3 złote, a na koniec 2015 roku po 3,9 złotego. Dla PiSdzielczych de**li, którzy myślą, że wszyscy są takimi głąbami, jak oni.
Oto wnioski PiSowskiego de**la. :...Kraju tak samo rozwiniętym, jak Polska..." Nie dość, że de**l to jeszcze analfabeta. Nie wiedziałem, że Polska, która nic swojego nie produkuje, jat tak samo rozwinięta, jak USA. Typowy teks de**la dla de**li.
Linki usuwają. Szkoda. "Dołączyliśmy do grona 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, do których zalicza się m.in. Niemcy, Francję, Japonię czy Stany Zjednoczone. Jesteśmy pierwsi od ponad dekady, którzy awansowali w indeksie FTSE Russell do grona rynków rozwiniętych. Do tego jesteśmy prekursorami w Europie Środkowo-Wschodniej. To szansa na napływ zagranicznego kapitału, ale nie unikniemy pewnego ryzyka." Tekst z września 2018 r.
Z tego wynika, że główną przyczyną wzrostu cen paliwa jest kurs dolara. I za ten oczywiście, jak przedtem, tak teraz i na wieki, wieków, odpowiada Tusk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za rządów Tuska (8 lat) wzrost ceny dolara z 2,5zł (rok 2008) do 3,9zł (rok 2015). Wzrost o 1,4zł (56%). Nie było wojny i plandemii. Za rządów PiS (7 lat): wzrost z 3,9zł (rok 2015) do 4,4 (rok 2022). Wzrost o 0,5zł (12%). W międzyczasie była plandemia i jest wojna. Samodzielnie myślącym dziękuję za uwagę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nycticorax - Napisz nam, mądry człowieku, kto zrobił ze złotego makulaturę. De**l ekonomiczny, pląsający z blondynkami, na rozkaz towarzysza Jarosława drukował pieniądze jak szalony. To teraz mamy inflację i złotówkową makulaturę. Oczywiście Ty bezgranicznie wierzący w Pisowskich de**li, wierzysz, że to wojna, pandemia i wina Tuska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem, skąd PiSdzelczy troll, pachołek wziął te dane, bo sam NBP podaje, iż w styczniu 2008 dolar był po niewiele ponad 3 złote, a na koniec 2015 roku po 3,9 złotego. Dla PiSdzielczych de**li, którzy myślą, że wszyscy są takimi głąbami, jak oni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oto wnioski PiSowskiego de**la. :...Kraju tak samo rozwiniętym, jak Polska..." Nie dość, że de**l to jeszcze analfabeta. Nie wiedziałem, że Polska, która nic swojego nie produkuje, jat tak samo rozwinięta, jak USA. Typowy teks de**la dla de**li.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Linki usuwają. Szkoda. "Dołączyliśmy do grona 25 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, do których zalicza się m.in. Niemcy, Francję, Japonię czy Stany Zjednoczone. Jesteśmy pierwsi od ponad dekady, którzy awansowali w indeksie FTSE Russell do grona rynków rozwiniętych. Do tego jesteśmy prekursorami w Europie Środkowo-Wschodniej. To szansa na napływ zagranicznego kapitału, ale nie unikniemy pewnego ryzyka." Tekst z września 2018 r.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane