Usuwałem kiedyś kulkę gniazda os. Plan prosty. Podejście kiedy nie są aktywne, jeden trzyma worek, drugi go bosakiem zwala do środka i do lasu. Mnie upierdzieliły przynajmniej cztery, zanim uciekłem. Nic miłego, ale jakoś temat był ogarnięty. Do szerszeni, to jednak wzywał bym straż pożarną. Inna liga.
Przy tej wielkości palnika i temperaturze płomienia nic co ma skrzydełka nie jest w stanie wylecieć bez spalenia skrzydełek w locie więc nie widzę powodu do wzywania straży pożarnej, która może użyć tylko sprayu na owady bo gaśnic i piany mają zabronione używanie do owadów...
A co mu miały te szerszenie zrobić? Nago by dał radę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Usuwałem kiedyś kulkę gniazda os. Plan prosty. Podejście kiedy nie są aktywne, jeden trzyma worek, drugi go bosakiem zwala do środka i do lasu. Mnie upierdzieliły przynajmniej cztery, zanim uciekłem. Nic miłego, ale jakoś temat był ogarnięty. Do szerszeni, to jednak wzywał bym straż pożarną. Inna liga.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przy tej wielkości palnika i temperaturze płomienia nic co ma skrzydełka nie jest w stanie wylecieć bez spalenia skrzydełek w locie więc nie widzę powodu do wzywania straży pożarnej, która może użyć tylko sprayu na owady bo gaśnic i piany mają zabronione używanie do owadów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd pewność, że to szerszenie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
IMPOTENT, nadrabia własne niedobory. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane