"Stan po Burzy" pokazuje mechanizmy, które prezes Kaczyński stosuje wobec swej "dwórki". Nie ma się co dziwić — bez "Przyłębskiej na telefon", rządy PiS w obecnej postaci nie byłyby możliwe. To ona zatwierdza i uchyla wszystko, co każe jej Kaczyński — w tym sensie to prezes PiS rękami swej "dwórki" decyduje, co jest zgodne z Konstytucją, a co nie.
I nawet Julka do sądu go nie poda za te słowa :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Stan po Burzy" pokazuje mechanizmy, które prezes Kaczyński stosuje wobec swej "dwórki". Nie ma się co dziwić — bez "Przyłębskiej na telefon", rządy PiS w obecnej postaci nie byłyby możliwe. To ona zatwierdza i uchyla wszystko, co każe jej Kaczyński — w tym sensie to prezes PiS rękami swej "dwórki" decyduje, co jest zgodne z Konstytucją, a co nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane