KODOMICI WYJAŚNIJCIE MI COŚ, SKORO TAK BRONICIE TEGO PSA. „W 2015 jeden z pracowników wyjawił, że tylko w 2013 (365 dni) wykonano 928 połączeń do Berlina, wykonano 72 wizyt w Berlinie „na dywaniku”. Z Berlina przyszło ponad 2000 tomów dokumentów (z rozkazami??). Dla porównania wykonano 5 połączeń do Paryża, 7 do Madrytu.” PO CO BYŁY TE WIZYTY? PO CO TE TELEFONY? I DLACZEGO TEN PRACOWNIK ZNIKNĄŁ W TAJEMNICZYCH OKOLICZNOŚCIACH JUŻ 4 DNI PO UJAWNIENIU TYCH DANYCH!!!????
„Tydzień po tym tragicznym zaginięciu do rodziny mężczyzny przyjechał dziennikarz. Zapytał 3-letniego syna gdzie jest jego tatuś. Chłopiec wybuchnął płaczem „ja już nie mam tatusia”. Chłopiec zaczął błagać na kolanach, żeby mu nie robić krzywdy. Zaczął wykrzykiwać „kochamy Donalda, kochamy go, ale nie zabierajcie nas! Dziennikarz po opublikowaniu reportażu tajemniczo zaginął następnego dnia. Kamerzysta 3 dni później. A reportaż został usunięty.” STRACH POMYŚLEĆ CO TAM SIĘ WYDARZYŁO!!!!
Mugol. I wtem obudziłeś się ze spoconą ręką w majtkach. Brzmi to jak mokry sen prawaka. Tak na serio - Niemcy są naszym największym sprzymierzeńcem w UE, pewnie stąd takie bliskie relacje. Aaaa.... i pamiętaj, że Polska to też UE.
Nie. Inflację liczy się na podstawie "koszyka inflacyjnego" i "wag". Nie jest to każdy produkt 1 do 1. W Twoim przypadku inflacja byłaby na plus, bo większą "wagę" w "koszyku" ma żywność, niż wyposażenie mieszkania. Stąd np GUS czasami zmienia te wagi, tudzież modyfikuje lekko koszyk i wtedy trochę lepiej wychodzi inflacja na papierze :) Najczęściej manipulacje są w wadze energii i żywności :)
Popieram kolegę wyżej. Inflacja niektórych produktów wynosi już ponad 100%. Inflacja takiego np cukru (nie wiem + 300%) nie może się równać z inflacją paliw (min +80% - po prostu nie wiem co potaniało z innych produktów, wg mnie nic) to nie jest (300+80)/2 = 190% realna inflacja jest złożona, a wg naszych portfeli i wydatków to blisko 100% a nie jak nam wmawiają 15-16% patrząc rok do roku czy miesiąc do miesiąca. To można liczyć na wiele sposobów. Laik z PiS nie ogarnie
Pewnie lokomotywy stanialy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
15,6 to chyba za gwiżdże w supermarkecie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KODOMICI WYJAŚNIJCIE MI COŚ, SKORO TAK BRONICIE TEGO PSA. „W 2015 jeden z pracowników wyjawił, że tylko w 2013 (365 dni) wykonano 928 połączeń do Berlina, wykonano 72 wizyt w Berlinie „na dywaniku”. Z Berlina przyszło ponad 2000 tomów dokumentów (z rozkazami??). Dla porównania wykonano 5 połączeń do Paryża, 7 do Madrytu.” PO CO BYŁY TE WIZYTY? PO CO TE TELEFONY? I DLACZEGO TEN PRACOWNIK ZNIKNĄŁ W TAJEMNICZYCH OKOLICZNOŚCIACH JUŻ 4 DNI PO UJAWNIENIU TYCH DANYCH!!!????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to za pracownik ? Krótko. Skoro tyle o nim wiesz, to proszę o źródło, albo przestań kwakać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie miał kuwra dzwonić?! Do Moskwy jak Katchynsky?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A tobie znowu słońce beret przypaliło kr***nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
„Tydzień po tym tragicznym zaginięciu do rodziny mężczyzny przyjechał dziennikarz. Zapytał 3-letniego syna gdzie jest jego tatuś. Chłopiec wybuchnął płaczem „ja już nie mam tatusia”. Chłopiec zaczął błagać na kolanach, żeby mu nie robić krzywdy. Zaczął wykrzykiwać „kochamy Donalda, kochamy go, ale nie zabierajcie nas! Dziennikarz po opublikowaniu reportażu tajemniczo zaginął następnego dnia. Kamerzysta 3 dni później. A reportaż został usunięty.” STRACH POMYŚLEĆ CO TAM SIĘ WYDARZYŁO!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz wizyty ,ale tajne PISowcow są w Moskwie,wyjaśnij dlaczego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mugol. I wtem obudziłeś się ze spoconą ręką w majtkach. Brzmi to jak mokry sen prawaka. Tak na serio - Niemcy są naszym największym sprzymierzeńcem w UE, pewnie stąd takie bliskie relacje. Aaaa.... i pamiętaj, że Polska to też UE.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba na musztardę cos spadło ostatnio
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Inflację liczy się w stosunku do cen wszystkiego. Jeśli np. Telewizory potaniały o 20% a chleb podrożał o 20% to inflacja wynosi 0%
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie. Inflację liczy się na podstawie "koszyka inflacyjnego" i "wag". Nie jest to każdy produkt 1 do 1. W Twoim przypadku inflacja byłaby na plus, bo większą "wagę" w "koszyku" ma żywność, niż wyposażenie mieszkania. Stąd np GUS czasami zmienia te wagi, tudzież modyfikuje lekko koszyk i wtedy trochę lepiej wychodzi inflacja na papierze :) Najczęściej manipulacje są w wadze energii i żywności :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieram kolegę wyżej. Inflacja niektórych produktów wynosi już ponad 100%. Inflacja takiego np cukru (nie wiem + 300%) nie może się równać z inflacją paliw (min +80% - po prostu nie wiem co potaniało z innych produktów, wg mnie nic) to nie jest (300+80)/2 = 190% realna inflacja jest złożona, a wg naszych portfeli i wydatków to blisko 100% a nie jak nam wmawiają 15-16% patrząc rok do roku czy miesiąc do miesiąca. To można liczyć na wiele sposobów. Laik z PiS nie ogarnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najłatwiej manipuluje się tym czego ludzie kupują najwięcej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla pisowcow to wina Tuska , jak przyjdzie do nich komornik toteż od Tuska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PiS żyje z tego że... Obudzili się dopiero?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aż strach pomyśleć jaka jest prawda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty wiesz co to jest inflacja? Chyba w gimnazjum chorowałem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane