Przerażająca jest ta szarańcza z PiS. Rozumiem, że rodziny duże i też gdzieś robić muszą, dlatego znieśli konkursy, bo te tłuki nie przeszłyby normalnej rozmowy o pracę. Jednak są jakieś granicę absurdu i akurat w służbie zdrowia powinni się kierować dyplomami, a nie koneksjami rodzinnymi. Tu jak przysłowiowy "Misiewicz" coś spieprzy, to może kogoś kosztować życie.
Aparatczycy PiSu, juz wszedzie, jak za czasow PRL...POD KONTROLA SEKTY KOSCIOLA!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przerażająca jest ta szarańcza z PiS. Rozumiem, że rodziny duże i też gdzieś robić muszą, dlatego znieśli konkursy, bo te tłuki nie przeszłyby normalnej rozmowy o pracę. Jednak są jakieś granicę absurdu i akurat w służbie zdrowia powinni się kierować dyplomami, a nie koneksjami rodzinnymi. Tu jak przysłowiowy "Misiewicz" coś spieprzy, to może kogoś kosztować życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane