"Mąż nie chciał rozmawiać z mediami. Powiedział, że w ministerstwie obiecali mu, że jak będzie siedział cichutko, to oni mu za to załatwią inny duży kontrakt - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską wdowa po Andrzeju Izdebskim, którego firma E&K na zlecenie resortu zdrowia kupowała w pandemii respiratory" - wp.pl
Jakie łapówki. Im się należą te pieniądze, bo nie są dla pieniędzy u żłoba, jak mawia wybitny noblista, karzeł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Mąż nie chciał rozmawiać z mediami. Powiedział, że w ministerstwie obiecali mu, że jak będzie siedział cichutko, to oni mu za to załatwią inny duży kontrakt - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską wdowa po Andrzeju Izdebskim, którego firma E&K na zlecenie resortu zdrowia kupowała w pandemii respiratory" - wp.pl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobnie jak rzady PiSu zaklamuja fakty i rzeczywistosc, tak jest z ich platnymi trollami...to tylko smieszy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co słychac ? normalnie ... Polaczki się pożarli , jedni już się nachapali drudzy chcieliby już chapać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a reszta ? jaja se robi i czeka wiosny ... kto dożyje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba niedługo samobójstwo popełni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane