Ja nie kumam tego gościa. Były prawie ksiądz, który dla d**y zerwał z sutanną. Poglądy zostały. Ja nigdy nie poprę żadnej partii, dla której ważniejszy jest wyimaginowany przyjaciel, niż człowiek. Bo albo koleś jest oszustem, albo ten jego przyjaciel jakiś słaby, bo sam by sobie nie poradził i potrzebuje wsparcia.
To było do przewidzenia. Na początku był powściągliwy z tą swoją przyjaźnią do KK, trochę oczarował tych niezdecydowanych, którzy zmęczeni starymi politykami, zobaczyli w końcu nową polityczną twarz. Był taki wyważony, szlochający nad losem Polski i Polaków, itd. Zebrał do swojej skarbonki trochę głosów tych niezdecydowanych, ale widocznie nie wytrzymał ciśnienia. Spodziewałem się, że dopiero po wyborach pokaże swoje drugie ja. Za blisko mu do tej czarnej, kościelnej mafii, żeby zmienił ot tak nagle podejście do KK, no i brak mu jaj, żeby z tym środowiskiem zrobić porządek.
A nie mógłby się Hołownia połaczyć z PO? Tak jak te solidarne polski i inne partie z PISem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej nie, bo znow ogon bedzie merdal psem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie kumam tego gościa. Były prawie ksiądz, który dla d**y zerwał z sutanną. Poglądy zostały. Ja nigdy nie poprę żadnej partii, dla której ważniejszy jest wyimaginowany przyjaciel, niż człowiek. Bo albo koleś jest oszustem, albo ten jego przyjaciel jakiś słaby, bo sam by sobie nie poradził i potrzebuje wsparcia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hołownia to taki Gowin i Kukiz w jednym ! kasa, kasa, kasa .... ! bo po co by inaczej szedł na księdza ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościół go dobrze indoktrynował teraz zachowuje się jak s**ienkowy, a mianowicie to wy macie mnie czcić i zabiegać o mnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hołownia ma taką minę jak ten bobas przed wypróżnieniem w reklamie pampersow..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To było do przewidzenia. Na początku był powściągliwy z tą swoją przyjaźnią do KK, trochę oczarował tych niezdecydowanych, którzy zmęczeni starymi politykami, zobaczyli w końcu nową polityczną twarz. Był taki wyważony, szlochający nad losem Polski i Polaków, itd. Zebrał do swojej skarbonki trochę głosów tych niezdecydowanych, ale widocznie nie wytrzymał ciśnienia. Spodziewałem się, że dopiero po wyborach pokaże swoje drugie ja. Za blisko mu do tej czarnej, kościelnej mafii, żeby zmienił ot tak nagle podejście do KK, no i brak mu jaj, żeby z tym środowiskiem zrobić porządek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane