Gwoli ścisłości: kapitan zgodnie z prawem lotniczym mógł odmówić lądowania, mógł nawet użyć środków przymusu bezpośredniego przeciw osobom, które mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu (a za takie coś można w tym przypadku uznać wywieranie presji). On miał OBOWIĄZEK w tych okolicznościach przeciwstawić się chorym ambicjom. Niestety pod tym względem spieprzył sprawę.
Właśnie…. Wspomina tylko starego pryka a o młodych dziaduga zapomniała…..😤😤😤😤😤😤
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
,,no tak ,ale latanie z PIS-owskim rzadem jest nie bardzo chwalebne..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co by było gdyby piloci odmówili prób lądowania? Siedzieliby jak Stonoga?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za brak wykonania rozkazu jest pluton egzekucyjny. Niestety oni wyboru nie mieli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gwoli ścisłości: kapitan zgodnie z prawem lotniczym mógł odmówić lądowania, mógł nawet użyć środków przymusu bezpośredniego przeciw osobom, które mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu (a za takie coś można w tym przypadku uznać wywieranie presji). On miał OBOWIĄZEK w tych okolicznościach przeciwstawić się chorym ambicjom. Niestety pod tym względem spieprzył sprawę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrozum że tam nie było prawo lotnicze, jeden pilot już wcześniej odmówił prezydentowi lądowania zobacz co się z nim stało...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pilot trzyma stery i on decyduje o wszystkim, chyba że mu wyrywali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane