"W cieniu imperium, z kurami, w gaciach prasłowiańskich,
Naucz się lubić swój wstyd, bo zawsze będzie przy tobie
I nie odstąpi ciebie, choćbyś zmienił kraj i nazwisko.
Twój wstyd niewydarzenia. Miękkiej sercowiny.
Skwapliwej uniżoności. Zmyślnego udania.
Pylnych dróg na równinie. Wyciętych na opał drzew.
W byle jakim siedzisz domu, aby do wiosny. Kwiatów nie ma w ogrodzie, bo i tak stratują.
Pierogi jesz leniwe, zupę nic na zimno.
I wiecznie upokorzony, nienawidzisz obcych" - Czesław Miłosz z tomu "Hymn o perle" (1982).
"W cieniu imperium, z kurami, w gaciach prasłowiańskich, Naucz się lubić swój wstyd, bo zawsze będzie przy tobie I nie odstąpi ciebie, choćbyś zmienił kraj i nazwisko. Twój wstyd niewydarzenia. Miękkiej sercowiny. Skwapliwej uniżoności. Zmyślnego udania. Pylnych dróg na równinie. Wyciętych na opał drzew. W byle jakim siedzisz domu, aby do wiosny. Kwiatów nie ma w ogrodzie, bo i tak stratują. Pierogi jesz leniwe, zupę nic na zimno. I wiecznie upokorzony, nienawidzisz obcych" - Czesław Miłosz z tomu "Hymn o perle" (1982).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze może wyjechać jak nu źle
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane