A Martynę Wojciechowską ciągają po Policji i prokuraturze, że jej pracownicy przygotowujący INTERNETOWĄ ankietę dla uczniów, nie zostali sprawdzeni w rejestrze pe****lów...
Czy funkcjonariusze i reszta świty premiera PiS zostali tam sprawdzeni?
Dorośli już się poznali na jego kłamstwach, więc przerzucił się na dzieci. Potem zostaną mu jeszcze emeryci - były oszustwa "na wnuczka", będą "na Pinokia", z tą tylko różnicą, że na masową skalę, a większość emerytów i tak będzie za to winić Tuska.
Kodeks wyborczy: Ag*tacja polityczna w szkołach jest zabroniona. Podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły lub placówki, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców - tego nie było. No i jest jeszcze kwestia przeszukania plecaków uczniów przez ochronę premiera... Ale co wolno wojewodzie... ;)
Mieli się spotkać z krokodylkiem a spotkali się z Pinokiem, zwanym w pewnych kręgach bambikiem, tak, czy siak postać z bajki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież mati to taki krokodylek wielka gębą by się na chlapać i krótkie rączki do roboty...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To prawie wykorzystał dzieci jak w tym filmie "tylko nie mów nikomu"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Martynę Wojciechowską ciągają po Policji i prokuraturze, że jej pracownicy przygotowujący INTERNETOWĄ ankietę dla uczniów, nie zostali sprawdzeni w rejestrze pe****lów... Czy funkcjonariusze i reszta świty premiera PiS zostali tam sprawdzeni?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dorośli już się poznali na jego kłamstwach, więc przerzucił się na dzieci. Potem zostaną mu jeszcze emeryci - były oszustwa "na wnuczka", będą "na Pinokia", z tą tylko różnicą, że na masową skalę, a większość emerytów i tak będzie za to winić Tuska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kodeks wyborczy: Ag*tacja polityczna w szkołach jest zabroniona. Podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły lub placówki, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców - tego nie było. No i jest jeszcze kwestia przeszukania plecaków uczniów przez ochronę premiera... Ale co wolno wojewodzie... ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane