Swoje oddać? Oddać im swoje, to mogę mocz lub kał. Czajnik kupiony za własne pieniądze to moja własność i nic komu do tego. Poza tym psi obowiązek pracodawcy zapewnić pracownikowi możliwość spożycia posiłku na przerwie w pracy. Niech zabierają, ale służbowe - nie prywatne. Nie to, że kocham psiory czy pisory, ale każdy człowiek niezależnie od wykonywanego zawodu powinien mieć zapewnione minimum komfortu przy spożywaniu posiłku na przerwie w pracy.
Swoje oddać? Oddać im swoje, to mogę mocz lub kał. Czajnik kupiony za własne pieniądze to moja własność i nic komu do tego. Poza tym psi obowiązek pracodawcy zapewnić pracownikowi możliwość spożycia posiłku na przerwie w pracy. Niech zabierają, ale służbowe - nie prywatne. Nie to, że kocham psiory czy pisory, ale każdy człowiek niezależnie od wykonywanego zawodu powinien mieć zapewnione minimum komfortu przy spożywaniu posiłku na przerwie w pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W zamian dostaną granatniki szybciej się woda zagotuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za to co odwalili w Krakowie to powinni oddać nie tylko czajniki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane