Eksperyment chyba dlatego nie doszedł do skutku, bo prędkość Tupolewa w chwili zderzenia z brzozą wynosiła prawie 270 km/h, a Trabant aż tak się nie rozpędzi :)
Pomijając komisje do dojenia kasy, ja nadal nie wierzę, że bombowiec spadający z 60 metrów przy stosunkowo niewielkiej prędkości rozpadł się na sto tysięcy kawałków i wylądował na plecach. Prawda jest tylko jedna: jeśli nie z gruchy, nie z pietruchy w pojawia się Smoleńsk - to coś kombinują po cichu.
sztucznej mgły brakuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Eksperyment chyba dlatego nie doszedł do skutku, bo prędkość Tupolewa w chwili zderzenia z brzozą wynosiła prawie 270 km/h, a Trabant aż tak się nie rozpędzi :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja wszystko rozumiem, oprócz jednego - dlaczego akurat trabant a nie mały fiat?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To symulacja bomby termobarycznej, ws rozpadu mydelniczki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ruska brzoza + niemiecki trabant to się musi równać zamach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
... to raczej ekskrementy komisji maciory, a nie eksperymenty. Proszę nie mylić określeń, bo na to poszły grube miliony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zbadanie IQ Maświrewicza rozwiałoby wszelkie wątpliwośći!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pomijając komisje do dojenia kasy, ja nadal nie wierzę, że bombowiec spadający z 60 metrów przy stosunkowo niewielkiej prędkości rozpadł się na sto tysięcy kawałków i wylądował na plecach. Prawda jest tylko jedna: jeśli nie z gruchy, nie z pietruchy w pojawia się Smoleńsk - to coś kombinują po cichu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane