Adam Glapiński tradycyjnie znalazł się wśród najniżej ocenianych szefów banków centralnych Europy w rankingu przygotowanym przez magazyn "Global Finance". (Im kto glupszy, tym wyzsze stanowisko w Cyrku Kaczynskiego)
Do obrony szefa NBP, Adama Glapińskiego wziął się sam Jarosław Kaczyński. Dotychczas lider PiS nie był znany jako spec od ekonomii. Dziwić więc musi takie działanie. A już zwłaszcza formowane, radykalne opinie.Po czym zaczął zachwalać „osiągnięcia” Glapińskiego. – Znakomicie wręcz przeprowadził walkę z inflacją bez poważnego osłabienia gospodarki i tylko przez dwa miesiące wzrost cen był wyższy niż wzrost płac. To się nikomu w Europie nie udało – przekonywał lider PiS. Ciekawe tylko, czy sam wierzy w te pochwały?
Tam nawet rozszerzona konfiskata nie pomoże.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Adam Glapiński tradycyjnie znalazł się wśród najniżej ocenianych szefów banków centralnych Europy w rankingu przygotowanym przez magazyn "Global Finance". (Im kto glupszy, tym wyzsze stanowisko w Cyrku Kaczynskiego)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaszczomp w formie. A co u glonojadów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do obrony szefa NBP, Adama Glapińskiego wziął się sam Jarosław Kaczyński. Dotychczas lider PiS nie był znany jako spec od ekonomii. Dziwić więc musi takie działanie. A już zwłaszcza formowane, radykalne opinie.Po czym zaczął zachwalać „osiągnięcia” Glapińskiego. – Znakomicie wręcz przeprowadził walkę z inflacją bez poważnego osłabienia gospodarki i tylko przez dwa miesiące wzrost cen był wyższy niż wzrost płac. To się nikomu w Europie nie udało – przekonywał lider PiS. Ciekawe tylko, czy sam wierzy w te pochwały?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane