Reklama
Reklama

Komentarze

1
[Usunięty użytkownik]

Z tym szczęściem o proeuropejskim rządzie Tuska panienka rozwaliła cały sens zdania. Duduś wchodził w tyłek w USA, Tusk robi to w Brukseli. To nie jest bycie "proeuropejskim" tylko jawne przyjmowanie wszystkiego hurtem bez popity jak leci. Spora różnica. A niestety Europa swoją głupotą kręci sobie bat na dupsko i to się zemści.

Reklama