W sumie to ważniejsze aby potrafili biegle posługiwać się swoim mózgiem. Prawaki nawet tego nie potrafią. Bo wszystkie ich przekonania polityczne klecha im wymyślił i wpoił za dziecka.
Nie no, po co posłom w UE znajomość języków. Nie żeby to było miejsce gdzie przecinają się drogi wszystkich grup interesów z większości krajów Europy. Przecież mogą dogadać się na migi, a żeby wynegocjować dobre warunki i załatwić nam kontrakty/wsparcie/dotacje mogą odstawić jakiś układ taneczny i w ten sposób przekazać o co im chodzi... Banda kr***nów, dla których liczy się tylko immunitet i wypłata w euro.
Jeżeli chodzi o osoby 50+ to wszyscy Polacy, Czesi, Słowacy, Pribałtyka, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy i ci co żyli w byłej NRD mówią coś tam b этом языке.
masz trochę racji - ruskiego wszyscy uczyli się wtedy w szkole, tak samo zresztą jak teraz angielskiego, ale kiedy jednego albo drugiego trzeba użyć w rozmowie, to większość jest na poziomie "ani be, ani me, ani kukuryku".
Po co języki obce? Wystarczy mówić głośno i wyraźnie po polsku, a jak nie zrozumieją to jeszcze głośniej i z podziałem na sylaby. Kto był w jakimkolwiek resorcie w tzw. ciepłych krajach wie co mam na myśli.
Prezydent, premier, ministrowie i ich zastępcy także powinni swobodnie władać językiem angielskim. A umówmy się, obecnie nie jest to próg nie do przejścia.
Polityka u nas to najmniej profesjonalna dziedzina w kraju , a odpowiada za wszystko , całe nasze życie kreuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak by takie były kryteria nie mieli by kogo wysłać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W sumie to ważniejsze aby potrafili biegle posługiwać się swoim mózgiem. Prawaki nawet tego nie potrafią. Bo wszystkie ich przekonania polityczne klecha im wymyślił i wpoił za dziecka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie no, po co posłom w UE znajomość języków. Nie żeby to było miejsce gdzie przecinają się drogi wszystkich grup interesów z większości krajów Europy. Przecież mogą dogadać się na migi, a żeby wynegocjować dobre warunki i załatwić nam kontrakty/wsparcie/dotacje mogą odstawić jakiś układ taneczny i w ten sposób przekazać o co im chodzi... Banda kr***nów, dla których liczy się tylko immunitet i wypłata w euro.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli chodzi o osoby 50+ to wszyscy Polacy, Czesi, Słowacy, Pribałtyka, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy i ci co żyli w byłej NRD mówią coś tam b этом языке.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
masz trochę racji - ruskiego wszyscy uczyli się wtedy w szkole, tak samo zresztą jak teraz angielskiego, ale kiedy jednego albo drugiego trzeba użyć w rozmowie, to większość jest na poziomie "ani be, ani me, ani kukuryku".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie każdy w ojczystym biegle i popraawnie się wyraża.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po co języki obce? Wystarczy mówić głośno i wyraźnie po polsku, a jak nie zrozumieją to jeszcze głośniej i z podziałem na sylaby. Kto był w jakimkolwiek resorcie w tzw. ciepłych krajach wie co mam na myśli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co wymagasz od narodu ktory nie rozpoznajac jezyka nazwal sasiadow niemowami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co wymagasz od narodu ktory nie rozpoznajac jezyka nazwal sasiadow niemowami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cały świat słowiański nazywa te nienowy Niemcami, kolega do szkoły niech się wróci a potem obraża
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po rosyjsku to się nawet z całym światem słowiańskim dogadasz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z Macedonią Północną i Serbią też??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prezydent, premier, ministrowie i ich zastępcy także powinni swobodnie władać językiem angielskim. A umówmy się, obecnie nie jest to próg nie do przejścia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piłka do metalu - Ball for the metal
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rosyjski się liczy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane