Bo jak sklepy w niedziele zamknięte to naród przymiera głodem. Polak ma zap....ć od świtu do nocy. Ale że lewactwo na to leci to bardzo dziwne. Wszak za PRLu sklepy w niedziele były zamknięte a w sobotę otwarte maksymalnie do 13tej.
A w czym jest gorszy pracownik stacji benzynowej albo restauracji czy szpitala od pani ze sklepu? Oni jakoś mogą przyjść do pracy w dzień wolny. Rozumiem że wybór i słuszna sprawa jest po jednej grupie zawodowej?
Szkoda słów na komentarz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W domu z rodziną czas spędzać, a nie na zakupy biegać. Na jeden dzień sklepy pozamykane i taki dramat narodu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamykaj sobie swój sklep kiedy chcesz, ale wara od cudzych sklepów faszysto.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mar_mir otwieraj swój kiedy chcesz ale sprzedawaj sobie sam a nie pracowników przymuszasz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo jak sklepy w niedziele zamknięte to naród przymiera głodem. Polak ma zap....ć od świtu do nocy. Ale że lewactwo na to leci to bardzo dziwne. Wszak za PRLu sklepy w niedziele były zamknięte a w sobotę otwarte maksymalnie do 13tej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w czym jest gorszy pracownik stacji benzynowej albo restauracji czy szpitala od pani ze sklepu? Oni jakoś mogą przyjść do pracy w dzień wolny. Rozumiem że wybór i słuszna sprawa jest po jednej grupie zawodowej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane