To nie przypadek, że zwlekała z rezygnacją do czasu przybycia pod Wawel swego lubego - Ryszarda Siwowłosego herbu Butapren. Ten tradycyjnie olał wariatkę, popyskował coś z galeryjki sejmiku i zawinął się do Warszawy. Zaczynam tak po ludzku współczuć starej, żałosnej, bezradnej dewocie.
To nie przypadek, że zwlekała z rezygnacją do czasu przybycia pod Wawel swego lubego - Ryszarda Siwowłosego herbu Butapren. Ten tradycyjnie olał wariatkę, popyskował coś z galeryjki sejmiku i zawinął się do Warszawy. Zaczynam tak po ludzku współczuć starej, żałosnej, bezradnej dewocie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Basieńko, berecik z antenka na główkę i czas wyruszyć w poszukiwaniu rozumu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Too late, i chyba bez sensu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niech zrezygnuje z życia !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W wolnej chwili nieco poszlocham z tego powodu, bo Baśka miała fajny biust...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane