No to żeś przywalił... jak malutki dziczek w ogromną sosnę albo jak łysy w parapet :P Się wysiliłeś intelektualnie, że pewnie Ci para uszami poszła, pisząc powyższe zdanie, ale nic się nie martw - jesteś już prawie na poziomie Adriana :)
Ani pan, ani prezydent. Mówienie o kimś pan jest oznaką szacunku na który on nie zasłużył, a prezydent z niego żaden. I raczej nie przejawiał nigdy oznak rozumu.
A on go kiedyś posiadał? W końcu to warunek konieczny, aby móc go stracić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żaden "pan", zwykła du.a!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaden pan tylko kootas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pewno jest moądrzejszy od was. W końcu, kto jest koniobijcą a kto prezydentem ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to żeś przywalił... jak malutki dziczek w ogromną sosnę albo jak łysy w parapet :P Się wysiliłeś intelektualnie, że pewnie Ci para uszami poszła, pisząc powyższe zdanie, ale nic się nie martw - jesteś już prawie na poziomie Adriana :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W ogóle miał rozum??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ani pan, ani prezydent. Mówienie o kimś pan jest oznaką szacunku na który on nie zasłużył, a prezydent z niego żaden. I raczej nie przejawiał nigdy oznak rozumu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie można stracić czegoś, czego się nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane