W Polsce proces uzyskiwania doktoratu trwa zwykle kilka lat. Wymaga ogromnej ilości pracy naukowej i zaangażowania. Jeśli Jaki rzeczywiście ukończył cały proces w 7 miesięcy, należy się zastanowić, czy nie odbyło się to kosztem standardów akademickich. Czy Akademia Sztuki Wojennej działała zgodnie z zasadami? Czy może była pod presją polityczną, by zapewnić sukces prominentnemu politykowi partii rządzącej? Jeśli doktorat można zdobyć w 7 miesięcy, to albo system akademicki jest wadliwy, albo polityczne wpływy są zbyt silne.
Tym bardziej, że ani jego rodzima Alma Mater ani UJ nie chciały się pod tą hucpą podpisać. To poszedł tam, gdzie przełożonym się nie odmawia: do wojska. No bo kto normalny powie, że Jaki, z tym jego dukanym angielskim, zdał egzamin doktorancki z języka obcego nowożytnego, który jest warunkiem koniecznym dysertacji doktorskiej?
W Polsce proces uzyskiwania doktoratu trwa zwykle kilka lat. Wymaga ogromnej ilości pracy naukowej i zaangażowania. Jeśli Jaki rzeczywiście ukończył cały proces w 7 miesięcy, należy się zastanowić, czy nie odbyło się to kosztem standardów akademickich. Czy Akademia Sztuki Wojennej działała zgodnie z zasadami? Czy może była pod presją polityczną, by zapewnić sukces prominentnemu politykowi partii rządzącej? Jeśli doktorat można zdobyć w 7 miesięcy, to albo system akademicki jest wadliwy, albo polityczne wpływy są zbyt silne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tym bardziej, że ani jego rodzima Alma Mater ani UJ nie chciały się pod tą hucpą podpisać. To poszedł tam, gdzie przełożonym się nie odmawia: do wojska. No bo kto normalny powie, że Jaki, z tym jego dukanym angielskim, zdał egzamin doktorancki z języka obcego nowożytnego, który jest warunkiem koniecznym dysertacji doktorskiej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już chyba wiem kto geny synowi posiał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane