Wjazd na posesję miałem z bocznej, nie odśnieżanej drogi i leciutko pod górkę. Jak się zatrzymałem na śniegu to już mogiła bo ruszyć nie można. A z rozpędu to na wstecznym wjeżdżałem, żeby w bramę nie przywalić.
ludzie..wyluzujcie.. kiedys mieszanka opony była zupełnie z czego innego, mozna było jeździć okrągły rok, teraz producenci postarali się o podwójną sprzedaż w roku.. a tylny napęd.. kiedyś był w maluchu a teraz tylko w klasie wyższej, jak ludzie mają to ogarniać skoro ich na to nie stać?? A wy skaczecie sobie do gardeł..
Kiedyś opona była zrobiona byle jak i z słabej jakości gumy, nie była dobra ani w zimie ani w lecie po prostu była i już (nie było takiego pojęcia jak opona wielosezonowa). Tylny napęd miała większość samochodów w Polsce.
tylko że kiedyś można było na legalu potrenować wychodzenie z poślizgu w jakimś pustym zaśnieżonym miejscu, i na drodze nie było paniki. dziś nie wiem, gdzie mogę nauczyć dziecko co robić, jak tył zarzuci. zaraz oskarzenie o sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu lądowy,. jeb..ne lewaki
Kiedyś ludzie srali w wygódkach w zimie na zewnątrz i nosili wodę ze studni...i co tęsknicie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Samochodów było 2x mniej a wypadków i ofiar 3x więcej - tacy to mistrzowie kierownicy byli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoją drogą Tesla cybertruck to taki trochę nasz polonez z wygladu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Korki były ale ludzie potrafili jeździć samochodem. Dzisiaj pełno asystentów, czujników i kamer a ludzie nie potrafią prawidłowo pasa zmienić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakich wielosezonowych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tymi gó*****ymi Polonezami to ludzie przez 10 lat nie robili tyle kilometrów co dzisiaj robi się miesięcznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
teraz to Brajany i Karyny na autostradach zawracają....nowe czasy nastały
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moda wraca. Bokiem bokiem albo szerokie spodnie i wiele innych co było już dziesiątki lat temu na porządku dziennym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wjazd na posesję miałem z bocznej, nie odśnieżanej drogi i leciutko pod górkę. Jak się zatrzymałem na śniegu to już mogiła bo ruszyć nie można. A z rozpędu to na wstecznym wjeżdżałem, żeby w bramę nie przywalić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś nie było korków, każdy mógł jeździć swobodnie bo praktycznie był sam na drodze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale opony też były inne, a polonezem bączki były fajnę, ale żukiem to przeguby trzeszczały
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakie przeguby w żuku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uja wiesz jak bylo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ludzie..wyluzujcie.. kiedys mieszanka opony była zupełnie z czego innego, mozna było jeździć okrągły rok, teraz producenci postarali się o podwójną sprzedaż w roku.. a tylny napęd.. kiedyś był w maluchu a teraz tylko w klasie wyższej, jak ludzie mają to ogarniać skoro ich na to nie stać?? A wy skaczecie sobie do gardeł..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś opona była zrobiona byle jak i z słabej jakości gumy, nie była dobra ani w zimie ani w lecie po prostu była i już (nie było takiego pojęcia jak opona wielosezonowa). Tylny napęd miała większość samochodów w Polsce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tylko że kiedyś można było na legalu potrenować wychodzenie z poślizgu w jakimś pustym zaśnieżonym miejscu, i na drodze nie było paniki. dziś nie wiem, gdzie mogę nauczyć dziecko co robić, jak tył zarzuci. zaraz oskarzenie o sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu lądowy,. jeb..ne lewaki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panikujesz. Stówa lub dwie / h i masz legalny plac z instruktorem, a w lecie polewany wodą z kółkami na tył od wózka z biedry.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
8 lat pisiorku miałeś czas dziecko uczyć na lotnisku smoleńskim
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wtedy rządziły lewaki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pewno chodzi o 25 zim temu? W takim razie współczuję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawno takich bzdetów nie czytałem. Z parkingu było ciężko wyjechać, chyba, że dwóch kolegów siadło do bagażnika. Max prędkość 30km/h.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w bagazniku kaloryfer.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znajomy woził krawężnik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja woziłem 60-kilową sztabę (gabarytowo mało miejsca zajmowała). Wyraźnie poprawiało to 'osiągi'.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane