Bo właściciel powinien po nim sprzątnąć, pies tego nie potrafi chociaż często jest tak że psy zagrzebują kupę tylnymi łapami. Ja miałem psa który miał swój kąt do srania i lania na ogródku, jak była powódź i zalało nam ogródek to nie załatwił się dopóki nie zeszła woda. Kundel bez tresury, tak po prostu miał, nikt go tego nie uczył.
Jak ktoś się ożenił z kimś kto ma dziecko to pasierb nie jest rodziną bo ma inne geny? Pies u mnie zawsze był członkiem rodziny ze względu na wzajemne relacje a nie pokrewieństwo i tak powinno zawsze być.
Lewaczka Środa (profesor????????) mówiła o obywatelstwie dla zwierząt domowych i statusie uchodźcy dla szczurów i karaluchów :) Na własne uszy słyszałem...
@kacycalessin - ustępuję pod naciskiem potęgi Twoich argumentów. PS. Czy złożyłeś już wniosek o obywatelstwo dla swojego gekona? Czy pająki bytujące u Ciebie za szafą dostają rządowe wsparcie dla uchodźców? Czy UNHCR pomaga Ci w zapewnieniu godnego życia Twoich rybików?:) Może Holland nakręci film o Twoim heroizmie?
Pies, jak wszystko co żyje i czuje, zasługuje na przyzwoite i godne traktowanie. Może być towarzyszem, przyjacielem, członkiem stada. Ale nie jest, i nie będzie rodziną ! Z prostej przyczyny - to inny gatunek ! Traktujmy zwierzaki z szacunkiem ,ale nie popadajmy w skrajności!
No pewnie, że pies czy kot twoim szwagrem nie zostanie, ale mówienie o nich per "rodzina" oznacza, że traktujesz je jak rodzinę, a nie jak rzecz którą można wyrzucić gdy się znudzi albo zachoruje, albo przywiązać w lesie gdy chce się jechać na wczasy, a jego nie można zabrać i nie ma go z kim zostawić. Bo członka rodziny pewnie byś tak nie potraktował (no chyba, że byś potraktował, ale wtedy słowo "rodzina" dla ciebie kompletnie nic nie znaczy).
Lewaczka Środa (profesor????????) mówiła o obywatelstwie dla zwierząt domowych i statusie uchodźcy dla szczurów i karaluchów :) Na własne uszy słyszałem...
JEST ogoniastym członkiem rodziny!
Ma w niej swoje miejsce, swoją rolę, swoje prawa i swoje obowiązki. Ma też coś do powiedzenia - oczywiście w ograniczonym swoim rozumem zakresie.
Uprzedzając pytania i komentarze - tak mam psa i tak żona ma kota.
Żadne ze zwierząt nie jest
@ZIWK - "Prof. Płatek: W związkach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci, a często więcej, niż w związkach różnopłciowych". Uprzedzając pytania i komentarze - przez 16 lat opiekowałem się psem. Był moim oczkiem w głowie, często rezygnowałem z czegoś dla niego.
Teraz polecą minusy , pies to pies i powinien mieć swoje miejsce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
minusy powinny polecieć tysiącami, ale nie dla psa, tylko dla jełopa, co wstawia takie wymuszone "absurdy" na wiochę. To jest prawdziwy wsiok.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok, zatem tego nie powiem, ale to napiszę: To tylko pies
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak będą na psa dawać 800+ to go nawet ochrzczę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak powiedziałem kiedyś jednej peezdencji, że psów się nie adoptuje to mnie o mało nie zabiła i do dziś rozpowiada wszem i wobec, że jestem faszystą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobra, nie zesraj się... to tylko pies
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba że napier**la co 5 min zza płotu od świtu i zmierzchu, że pi****lca idzie dostać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolę psa i kota niż wstrętnego pisowca.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pies to do budy, kundel pi..y
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale stówki nie pożyczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale stówki nie pożyczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ojprdl, ale wypociny.... Co będzie teraz - trzepak? jakiś smak dzieciństwa? co za mongoł....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
PiEs czy kot, powinien byc czlonkiem rodziny...w cywilizowanym narodzie z empatia!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko prawda ale sra na trawniku i o tym nie zapomnij.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo właściciel powinien po nim sprzątnąć, pies tego nie potrafi chociaż często jest tak że psy zagrzebują kupę tylnymi łapami. Ja miałem psa który miał swój kąt do srania i lania na ogródku, jak była powódź i zalało nam ogródek to nie załatwił się dopóki nie zeszła woda. Kundel bez tresury, tak po prostu miał, nikt go tego nie uczył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest prawdą.. Pies to rodzina, a jeśli nie, to powinno się odstrzelić właściciela....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@binio - czy Twój pies ma Twoje geny? A co z grupą krwi? Ma po Tobie czy po.... mamie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ktoś się ożenił z kimś kto ma dziecko to pasierb nie jest rodziną bo ma inne geny? Pies u mnie zawsze był członkiem rodziny ze względu na wzajemne relacje a nie pokrewieństwo i tak powinno zawsze być.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mój przeszedł przez tęczowy mostek w sierpniu,do dzis po nim płaczemy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli zdechl. Nie mozesz nazywac rzeczy po imieniu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bambinizm to najgorsza choroba naszych czasów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam kury i jak członkowie mojej rodziny siedzimy razem w trakcie obiadu razem, tyle że ja za stołem a one na talerzu :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
apoalipsa316 - Ale jak idziesz z członkiem rodziny na spacer, to zbierasz po nim odchody? Czy członek rodziny zasrywa cały plac zabaw dla dzieci?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biorac zwierze pod swoj dach, jestescie za nie odpowiedzialni za jego zycia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Im bardziej zacofany narod, tym nizszy status maja zwierzeta...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lewaczka Środa (profesor????????) mówiła o obywatelstwie dla zwierząt domowych i statusie uchodźcy dla szczurów i karaluchów :) Na własne uszy słyszałem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@sw3sw - Jak widac nie wszystkie zwierzeta z gatunku ssakow, zasluguja na miano "homo sapiens" (istoty myslace), jestes tego przykladem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kacycalessin - ustępuję pod naciskiem potęgi Twoich argumentów. PS. Czy złożyłeś już wniosek o obywatelstwo dla swojego gekona? Czy pająki bytujące u Ciebie za szafą dostają rządowe wsparcie dla uchodźców? Czy UNHCR pomaga Ci w zapewnieniu godnego życia Twoich rybików?:) Może Holland nakręci film o Twoim heroizmie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pies, jak wszystko co żyje i czuje, zasługuje na przyzwoite i godne traktowanie. Może być towarzyszem, przyjacielem, członkiem stada. Ale nie jest, i nie będzie rodziną ! Z prostej przyczyny - to inny gatunek ! Traktujmy zwierzaki z szacunkiem ,ale nie popadajmy w skrajności!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko wsrod holoty PiSu, pies zasluguje na ciagniecie za samochodem, az do smierci! Bo nie ma "duszy" zgodnie z naukami sekty kosciola"!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No pewnie, że pies czy kot twoim szwagrem nie zostanie, ale mówienie o nich per "rodzina" oznacza, że traktujesz je jak rodzinę, a nie jak rzecz którą można wyrzucić gdy się znudzi albo zachoruje, albo przywiązać w lesie gdy chce się jechać na wczasy, a jego nie można zabrać i nie ma go z kim zostawić. Bo członka rodziny pewnie byś tak nie potraktował (no chyba, że byś potraktował, ale wtedy słowo "rodzina" dla ciebie kompletnie nic nie znaczy).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lewaczka Środa (profesor????????) mówiła o obywatelstwie dla zwierząt domowych i statusie uchodźcy dla szczurów i karaluchów :) Na własne uszy słyszałem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
JEST ogoniastym członkiem rodziny! Ma w niej swoje miejsce, swoją rolę, swoje prawa i swoje obowiązki. Ma też coś do powiedzenia - oczywiście w ograniczonym swoim rozumem zakresie. Uprzedzając pytania i komentarze - tak mam psa i tak żona ma kota. Żadne ze zwierząt nie jest
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@ZIWK - "Prof. Płatek: W związkach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci, a często więcej, niż w związkach różnopłciowych". Uprzedzając pytania i komentarze - przez 16 lat opiekowałem się psem. Był moim oczkiem w głowie, często rezygnowałem z czegoś dla niego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jakie masz prawo dyktować komuś, kogo może zaliczyć do swojej rodziny a kogo mu nie wolno ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane