Prawda ? Zwłaszcza jeśli "nie powie się nic", konduktorowi w telekomunikacji, a przy drodze będą stały "pucie" i łza w oku się zakręci na wspomnienie o sutenerskiej przeszłości.
"O ile w sportowej hali Nawrocki nie poczuł się swobodniej, Hołownia utrzymał pozycję lidera, Biejat miała momenty, a Stanowski nie zdjął błazeńskiej maski – jednocześnie zadał prezydentowi Warszawy trudne pytanie o dzień, w którym zmienił stosunek do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, to Rafał Trzaskowski wypadł zaskakująco słabo, bo był konfrontacyjny: przegrał grę nerwów." Rzeczpospolita
Na jakiej podstawie kwestionujesz obiektywizm pani Estery? Na takiej, że wywodzi się z Wyborczej, czy że jest żydówką? "z punktu widzenia prezydenta Warszawy i jego sztabu najlepiej by było, gdyby żadnej debaty i zamieszania z nią związanego nie było." Patryk Słowik WP.
"Widzowie w pewnym momencie mogli odnieść wrażenie, że Rafał Trzaskowski znajduje się w defensywie, zwłaszcza gdy mowa była o polityce migracyjnej, gdzie wytykano zmienność zdania prezydenta Warszawy." Mateusz Bałuka ONET.
"Trzaskowski i Nawrocki - raczej do przewidzenia. Hołownia - wraca. Nie tylko sama debata, ale walka o obecność w niej punktuje, był też w Republice, co na plus. Biejat - znakomita reakcja w kontekście flagi. Senyszyn - doświadczenie, bawiła się tam, świetna forma" Łukasz Szpyrka Interia
Ciekawe czy z Watykanu do Rzymu można dojechać telekomunikacją miejską?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zmudziak8 - Dla prawaków odpowiedź nie jest taka oczywista!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ważne, że nowogrodzki będzie bronił każdego Węgra. Jasno zakomunikował kierunek drogi swoich przyjaciół.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda ? Zwłaszcza jeśli "nie powie się nic", konduktorowi w telekomunikacji, a przy drodze będą stały "pucie" i łza w oku się zakręci na wspomnienie o sutenerskiej przeszłości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"O ile w sportowej hali Nawrocki nie poczuł się swobodniej, Hołownia utrzymał pozycję lidera, Biejat miała momenty, a Stanowski nie zdjął błazeńskiej maski – jednocześnie zadał prezydentowi Warszawy trudne pytanie o dzień, w którym zmienił stosunek do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, to Rafał Trzaskowski wypadł zaskakująco słabo, bo był konfrontacyjny: przegrał grę nerwów." Rzeczpospolita
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisala subiektywnie Estera Flieger...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na jakiej podstawie kwestionujesz obiektywizm pani Estery? Na takiej, że odeszła z Wyborczej, czy że jest żydówką antysemitów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na jakiej podstawie kwestionujesz obiektywizm pani Estery? Na takiej, że wywodzi się z Wyborczej, czy że jest żydówką? "z punktu widzenia prezydenta Warszawy i jego sztabu najlepiej by było, gdyby żadnej debaty i zamieszania z nią związanego nie było." Patryk Słowik WP.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Widzowie w pewnym momencie mogli odnieść wrażenie, że Rafał Trzaskowski znajduje się w defensywie, zwłaszcza gdy mowa była o polityce migracyjnej, gdzie wytykano zmienność zdania prezydenta Warszawy." Mateusz Bałuka ONET.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Trzaskowski i Nawrocki - raczej do przewidzenia. Hołownia - wraca. Nie tylko sama debata, ale walka o obecność w niej punktuje, był też w Republice, co na plus. Biejat - znakomita reakcja w kontekście flagi. Senyszyn - doświadczenie, bawiła się tam, świetna forma" Łukasz Szpyrka Interia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nowogrodzki tak się zamotał, że spiedrolił z debaty z mikrofonem przyklejonym do pisowskiego ryja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że wygrał. W końcu Pan Prezydent Rafał Trzaskowski to jedyny powarzny i polski kandydat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że wygrał. W końcu Pan Prezydent Rafał Trzaskowski to jedyny poważwny i prawdziwie polski kandydat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane