Obudźmy sumienia
Kościół potrzebuje dzisiaj katolików sumienia, nie katolików przyzwyczajenia. Potrzeba ludzi, którzy będą świadkami prawdy, nawet jeśli jest to trudne, niepopularne, niewygodne. Nie możemy milczeć, gdy prawda jest deptana – nie tylko w mediach, ale i w sercach. Musimy się przeciwstawić systemowemu kłamstwu, również wtedy, gdy stoi za nim człowiek z różańcem w kieszeni, z krzyżem w klapie i z cytatem z papieża na ustach.
„Nie można służyć Bogu i mamonie” – również w polityce
Katolik nie może usprawiedliwiać kłamstwa z powodu sympatii politycznych. Kłamstwo nie staje się prawdą, bo mówi je „nasz człowiek”. Usprawiedliwianie nieuczciwości, manipulacji, kampanii oszczerstw – nawet jeśli wydają się „słuszne politycznie” – to zdrada Ewangelii. Bo Chrystus nie mówił: „Bądź prawdomówny, ale tylko wtedy, gdy ci się to opłaca.” On mówił: „Niech wasza mowa będzie: tak – tak, nie – nie. A co nadto jest, od złego pochodzi.”
Obudźmy sumienia Kościół potrzebuje dzisiaj katolików sumienia, nie katolików przyzwyczajenia. Potrzeba ludzi, którzy będą świadkami prawdy, nawet jeśli jest to trudne, niepopularne, niewygodne. Nie możemy milczeć, gdy prawda jest deptana – nie tylko w mediach, ale i w sercach. Musimy się przeciwstawić systemowemu kłamstwu, również wtedy, gdy stoi za nim człowiek z różańcem w kieszeni, z krzyżem w klapie i z cytatem z papieża na ustach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
„Nie można służyć Bogu i mamonie” – również w polityce Katolik nie może usprawiedliwiać kłamstwa z powodu sympatii politycznych. Kłamstwo nie staje się prawdą, bo mówi je „nasz człowiek”. Usprawiedliwianie nieuczciwości, manipulacji, kampanii oszczerstw – nawet jeśli wydają się „słuszne politycznie” – to zdrada Ewangelii. Bo Chrystus nie mówił: „Bądź prawdomówny, ale tylko wtedy, gdy ci się to opłaca.” On mówił: „Niech wasza mowa będzie: tak – tak, nie – nie. A co nadto jest, od złego pochodzi.”
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane