Raz jechałem rozwieść pieczywo ze znajomym, miał mnie przy okazji odwieść do domu po wczorajszej imprezie. Masakra nigdy więcej chleba w "kiosku" wywaliła się jedna krata do ziemi myślę sobie h** idzie w stratę ? D**a otrzepuje z wierzchu i hop do magazynku za budą. Pod innym odbiera stare skrzynki a nowe odkłada właśnie tak ... Pieski idą podnoszą nogi. Wyjdziecie czasem na spacer o 4 rano i zobaczcie jak chlebek jest dostarczany do waszego najbliższego punktu xD
Szczurów Jeszcze brakuje...!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raz jechałem rozwieść pieczywo ze znajomym, miał mnie przy okazji odwieść do domu po wczorajszej imprezie. Masakra nigdy więcej chleba w "kiosku" wywaliła się jedna krata do ziemi myślę sobie h** idzie w stratę ? D**a otrzepuje z wierzchu i hop do magazynku za budą. Pod innym odbiera stare skrzynki a nowe odkłada właśnie tak ... Pieski idą podnoszą nogi. Wyjdziecie czasem na spacer o 4 rano i zobaczcie jak chlebek jest dostarczany do waszego najbliższego punktu xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane