nie nic mu nie grozi z racji tego ze jedzenie było podpisane a sad raczej nie będzie mu kazać szamac papryczek na sali sadowej żeby mieć dowód ze faktycznie to lubi
Niestety ale w Polsce nie można zakładać pułapek na złodziei. Sam bym chętnie pozakładał pułapki w domu, które okaleczą złodziei ale nie mogę. No i też nie zawsze złodziej może wchodzić do domu może się u mnie palić i może wchodzić strażak. Strażak wpadłby w pułapkę. Dlatego trochę zrozumiały ten zakaz pułapek.
A przyprawianie jedzenia to pułapka? Wnyków se na działce pozakładać nie możesz ale spróbuj udowodnić, że w domu robiąc kanapki nie pomylił przypraw i wyszło jak wyszło...
Nie grozi ze strony prawa ze względu na to że ci co go okradali nie powinni tego robić a on miał prawo się przed nimi obronić takie jest prawo "Nie rób drugiemu tego co tobie niemiłe"
A druga zasada jest taka że jeżeli ktoś krzywdzi drugiego jak liczy się z tym że też kiedyś będzie skrzywdzony przez kogoś bo mi dajcie drodzy ludzie bądźmy dla siebie dobrzy pomagajmy sobie po prostu kuzyn osoby stawiającej ten post chciał się przed nimi obronić i po prostu to zrobił ja go popieram bo ja bym zrobił tak samo gdyby mi ktoś kradł jedzenie ja bym jeszcze gorzej zrobił nawet ale nie będę mówił jak
Nim mu nie grozi! Do swojego jedzenia moge dawać tyle papryki ile chcę! Inaczej dojdziemy do absurdu! Może mam sie na hali pytać kto ma jakie alergie pokarmowe aby robić takie zarcie by potencjalnemu złodziejowi nic nie zaszkodzilo?
Tak na poważnie, to ja bym szedł w linie obrony, że lubię takie ostre i niestety trzeba by to udowodnić zajadając się kanapką z papryką. Bo jeśli nie, to jej użycie miało wyraźny charakter chęci podtrucia. Na szczęście, kuzyn nie wiedział kto to i jakie ma alergię, więc w żaden sposób nie można powiedzieć że było to celowe otrucie skutkujące hospitalizacją, zagrożeniem życia, bo w zasadzie dla standardowego człowieka papryka nie jest ani trucizna, ani nawet lekiem/środkiem farmaceutycznym, którego podanie mogłoby już być surowiej ocenione.
nie nic mu nie grozi z racji tego ze jedzenie było podpisane a sad raczej nie będzie mu kazać szamac papryczek na sali sadowej żeby mieć dowód ze faktycznie to lubi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Złodziej ukradł mu jedzenie. kropka. Kuzyn może sobie przyprawiać jak mu się podoba.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kuzynowi grozi jedynie to, że żarcie przestanie już mu znikać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety ale w Polsce nie można zakładać pułapek na złodziei. Sam bym chętnie pozakładał pułapki w domu, które okaleczą złodziei ale nie mogę. No i też nie zawsze złodziej może wchodzić do domu może się u mnie palić i może wchodzić strażak. Strażak wpadłby w pułapkę. Dlatego trochę zrozumiały ten zakaz pułapek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A przyprawianie jedzenia to pułapka? Wnyków se na działce pozakładać nie możesz ale spróbuj udowodnić, że w domu robiąc kanapki nie pomylił przypraw i wyszło jak wyszło...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie grozi ze strony prawa ze względu na to że ci co go okradali nie powinni tego robić a on miał prawo się przed nimi obronić takie jest prawo "Nie rób drugiemu tego co tobie niemiłe" A druga zasada jest taka że jeżeli ktoś krzywdzi drugiego jak liczy się z tym że też kiedyś będzie skrzywdzony przez kogoś bo mi dajcie drodzy ludzie bądźmy dla siebie dobrzy pomagajmy sobie po prostu kuzyn osoby stawiającej ten post chciał się przed nimi obronić i po prostu to zrobił ja go popieram bo ja bym zrobił tak samo gdyby mi ktoś kradł jedzenie ja bym jeszcze gorzej zrobił nawet ale nie będę mówił jak
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nim mu nie grozi! Do swojego jedzenia moge dawać tyle papryki ile chcę! Inaczej dojdziemy do absurdu! Może mam sie na hali pytać kto ma jakie alergie pokarmowe aby robić takie zarcie by potencjalnemu złodziejowi nic nie zaszkodzilo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepiej się nie przyznawać a następnym razem coś na przeczyszczenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie Twoje nie ruszaj proste!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I cyk, wiocha rozwiązała moje problemy. Złodzieju moich kanapek - nadchodzę!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak na poważnie, to ja bym szedł w linie obrony, że lubię takie ostre i niestety trzeba by to udowodnić zajadając się kanapką z papryką. Bo jeśli nie, to jej użycie miało wyraźny charakter chęci podtrucia. Na szczęście, kuzyn nie wiedział kto to i jakie ma alergię, więc w żaden sposób nie można powiedzieć że było to celowe otrucie skutkujące hospitalizacją, zagrożeniem życia, bo w zasadzie dla standardowego człowieka papryka nie jest ani trucizna, ani nawet lekiem/środkiem farmaceutycznym, którego podanie mogłoby już być surowiej ocenione.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane