serio? jakim trzeba być zyebem żeby pisać o politykach swoje własne domysły. i tu nie chodzi o to czy kaczka jest pe**łem czy nie ale o ile pamiętam to koalicja i lewica mówili ze oni doi lóżka nikomu nie zaglądają a ich fani wydają takie książki. można pisdzielca zarzucać wiele ze to złodzieje, kłamcy(tu akurat jak każdy polityk na czele z morawieckim i tuskiem) ale beton pisowski nie napisał książki o tym ze rudy miał dziadka w wermachcie czy ze np biedron leje matkę
kornas1988 - Na tym polega wolność słowa. Jeśli towarzysz Jarosław stwierdzi, że to kłamstwo, potwarz i manipulacja, to demokratyczną możliwość podania do sądu autora. Jeżeli nie chcesz być celem krytyki to siedź w domu i nie planuj być politykiem! Najwyżej skrytykują cię żona, teściowie, dzieci, pies i kot.
wolność słowa powiadasz? to ciekawe patrząc po tym ze KO jechało równo po nawrockim i jego dziecku jak i po jego zonie i nie widzieli w tym nic złego pisząc nawet ze jego córka i tak zostanie urwa. a jak tylko pisdzielce najechali na trzaskowskiego i jego rodzinne to od razu wielki raban i straszyli sądami. taka jest wolność słowa według koalicji i lewicy
Zacznijmy od prawacko-katolickiej klasyki wolności słowa i Kurskiego. Który na polityczny rozkaz Lecha Kaczyńskiego zaczął upadlać Tuska. Oczywiście po prawej i katolickiej stronie jest to usprawiedliwione, jak nazwanie wypraw krzyżowych świętymi. "Tam gdzie Wy staliście, tan stało ZOMO.." powiedziało prawackie śc****o, które 19 grudnia spało spokojnie.
Już samo promowanie tej książki świadczy o poziomie autora wrzutki. Z czystej ciekawości przeczytałem "dzieło" tej pani pt. "De**l". Było tak złe, jak się spodziewałem. Sfrustrowana psycholożka z telewizji próbuje udawać autorkę. Nazwisko tej pani mogłoby być definicją słowa grafomania. Ciekawi również fakt, że jej wydawcą jest największy hejter wśród "publicystów" - Jan Piński, co najmniej dwa razy prawomocnie skazany za zniesławienie.
ZeigeistHisStory - Słaba obrona swego boga towarzysza Jarosława. Rozumiem Twoją rozpacz. Twój bóg jest w szpitalu i pewnie cała Twoja rodzina już modli się o jego zdrowie.
Słabe to jest to, co ty piszesz. Gdzie tu widzisz obronę Jarosława? Napisałem tylko, że z pani Sarny jest - delikatnie mówiąc - kiepska pisarka. Znowu coś ci się roi? 😂
ZeigeistHisStory - Napiszę Ci logikę. Atak na wroga przyjaciela jest obroną przyjaciela. Więc tekst o niepisaniu wprost o obronie zachowaj do kościółka. Nie rób z siebie slodomica.
Idąc za twoją logiką, przytłaczająca większość czytelników sympatyzuje z Jarosławem. Wystarczy zobaczyć ocenę "twórczości" pani Sarny na lubimy czytać, czy empik. 😂
serio? jakim trzeba być zyebem żeby pisać o politykach swoje własne domysły. i tu nie chodzi o to czy kaczka jest pe**łem czy nie ale o ile pamiętam to koalicja i lewica mówili ze oni doi lóżka nikomu nie zaglądają a ich fani wydają takie książki. można pisdzielca zarzucać wiele ze to złodzieje, kłamcy(tu akurat jak każdy polityk na czele z morawieckim i tuskiem) ale beton pisowski nie napisał książki o tym ze rudy miał dziadka w wermachcie czy ze np biedron leje matkę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kornas1988 - Na tym polega wolność słowa. Jeśli towarzysz Jarosław stwierdzi, że to kłamstwo, potwarz i manipulacja, to demokratyczną możliwość podania do sądu autora. Jeżeli nie chcesz być celem krytyki to siedź w domu i nie planuj być politykiem! Najwyżej skrytykują cię żona, teściowie, dzieci, pies i kot.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wolność słowa powiadasz? to ciekawe patrząc po tym ze KO jechało równo po nawrockim i jego dziecku jak i po jego zonie i nie widzieli w tym nic złego pisząc nawet ze jego córka i tak zostanie urwa. a jak tylko pisdzielce najechali na trzaskowskiego i jego rodzinne to od razu wielki raban i straszyli sądami. taka jest wolność słowa według koalicji i lewicy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zacznijmy od prawacko-katolickiej klasyki wolności słowa i Kurskiego. Który na polityczny rozkaz Lecha Kaczyńskiego zaczął upadlać Tuska. Oczywiście po prawej i katolickiej stronie jest to usprawiedliwione, jak nazwanie wypraw krzyżowych świętymi. "Tam gdzie Wy staliście, tan stało ZOMO.." powiedziało prawackie śc****o, które 19 grudnia spało spokojnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale wiesz ze Tusk sam to potwierdził ze jego dziadek był w wermachcie ale przymusowo a nie dobrowolnie i to tez potwierdza dziennikarskie sledstwo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tęczowy? Chyba raczej brunatny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tęczowy? Chyba raczej brunatny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już samo promowanie tej książki świadczy o poziomie autora wrzutki. Z czystej ciekawości przeczytałem "dzieło" tej pani pt. "De**l". Było tak złe, jak się spodziewałem. Sfrustrowana psycholożka z telewizji próbuje udawać autorkę. Nazwisko tej pani mogłoby być definicją słowa grafomania. Ciekawi również fakt, że jej wydawcą jest największy hejter wśród "publicystów" - Jan Piński, co najmniej dwa razy prawomocnie skazany za zniesławienie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ZeigeistHisStory - Słaba obrona swego boga towarzysza Jarosława. Rozumiem Twoją rozpacz. Twój bóg jest w szpitalu i pewnie cała Twoja rodzina już modli się o jego zdrowie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słabe to jest to, co ty piszesz. Gdzie tu widzisz obronę Jarosława? Napisałem tylko, że z pani Sarny jest - delikatnie mówiąc - kiepska pisarka. Znowu coś ci się roi? 😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ZeigeistHisStory - Napiszę Ci logikę. Atak na wroga przyjaciela jest obroną przyjaciela. Więc tekst o niepisaniu wprost o obronie zachowaj do kościółka. Nie rób z siebie slodomica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idąc za twoją logiką, przytłaczająca większość czytelników sympatyzuje z Jarosławem. Wystarczy zobaczyć ocenę "twórczości" pani Sarny na lubimy czytać, czy empik. 😂
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane