Na ziemiach polskich (od ok. XII–XV wieku) pączki (wtedy często nazywane pampuchami, kreplami albo po prostu bułkami smażonymi) na początku były wytrawne. Nadziewano je słoniną, skwarkami, czasem boczkiem lub mięsem, a potem polewano dodatkowo skwarkami i popijano wódką.
Smażono je oczywiście na smalcu (tłuszczu wieprzowym) – to był standard przez wieki, bo olej roślinny w takiej ilości był wtedy drogi lub w ogóle niedostępny.
Dopiero w XVI wieku (czas Zygmunta Augusta i później) zaczęto robić słodką wersję – z konfiturami, powidłami, a w środku czasem chowano migdał albo
No cóż. W Szczecinie były pączki z paprykarzem. Serio! Wyguglujcie sobie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na ziemiach polskich (od ok. XII–XV wieku) pączki (wtedy często nazywane pampuchami, kreplami albo po prostu bułkami smażonymi) na początku były wytrawne. Nadziewano je słoniną, skwarkami, czasem boczkiem lub mięsem, a potem polewano dodatkowo skwarkami i popijano wódką. Smażono je oczywiście na smalcu (tłuszczu wieprzowym) – to był standard przez wieki, bo olej roślinny w takiej ilości był wtedy drogi lub w ogóle niedostępny. Dopiero w XVI wieku (czas Zygmunta Augusta i później) zaczęto robić słodką wersję – z konfiturami, powidłami, a w środku czasem chowano migdał albo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dopóki nie są z wątróbką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane