Reklama
Internet i media

„Dobry skład!” i malt*tol w środku. Ciastka Katarzyny Bosackiej oberwały od internautów

Na opakowaniu „Dobry skład!”, obok twarz Katarzyny Bosackiej i hasło „Wiem, co jem!”. Tyle wystarczyło, żeby internauci zaczęli dokładnie studiować etykiety ciastek ŁAŁ! przygotowanych we współpracy z firmą Gotszlik. Najwięcej emocji wywołał malt*tol obecny w jednym z wariantów. Tyle że część internetowej krytyki także wymaga sprostowania.

„Dobry skład!” i malt*tol w środku. Ciastka Katarzyny Bosackiej oberwały od internautów
Redakcja Łowca
Katarzyna Bosacka od lat zbudowała swoją rozpoznawalność na czytaniu etykiet, punktowaniu długich składów i tłumaczeniu konsumentom, co naprawdę kryje się w żywności. Nic więc dziwnego, że kiedy jej nazwisko i zdjęcie pojawiły się na opakowaniu ciastek, poprzeczka została zawieszona wyjątkowo wysoko.

Współpraca z firmą Gotszlik została ogłoszona jesienią 2025 roku. Producent zapowiadał wtedy linię ŁAŁ! jako produkty o prostym składzie, z mniejszą ilością cukru, a w części wariantów także bez niego. Przedstawiciel firmy otwarcie mówił też, że nazwisko Bosackiej ma zwiększać zaufanie klientów do produktu.

Sama Bosacka później promowała ciastka jako alternatywę dla typowych słodyczy. Podkreślała przy tym, że nadal są to ciastka, a nie produkt, który można jeść bez ograniczeń, ale deklarowała, że zawierają nawet o połowę lub dwie trzecie mniej cukru niż niektóre popularne odpowiedniki.

Teraz produkty ponownie trafiły pod lupę internautów. W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia dwóch wariantów wraz z ich składami, dostępnych m.in. w Polomarkecie za 4,99 zł za opakowanie 130 g: ciastka z ziarnami oraz ciastka z nadzieniem jabłkowo-cynamonowym.

Właśnie tutaj zaczęła się burza.

„MALT*TOL I CUKIER nasze jelita nam za to podziękują XD” – napisała jedna z komentujących. Jej wpis zebrał kilkadziesiąt polubień.

„W życiu nie zjem tych ciastek. Ta pani jest chodzącą antyreklamą zdrowego odżywiania” – stwierdziła kolejna osoba. Ten komentarz polubiło już ponad 170 użytkowników.

Inni pytali po prostu: „Gdzie to ŁAŁ?” albo zwracali uwagę, że produkt nadal jest wysoko przetworzonym ciastkiem, a nie „zdrową żywnością”.

Najwięcej zarzutów dotyczy malt*tolu. Rzeczywiście – w wersji z nadzieniem jabłkowo-cynamonowym substancja ta znajduje się w marmoladzie stanowiącej 25 proc. produktu. Jednocześnie w składzie samego ciastka znajduje się również cukier. Z etykiety wynika, że produkt ma około 15 g cukrów na 100 g.

Nie oznacza to jednak, że sam malt*tol jest składnikiem niebezpiecznym czy zakazanym. To dopuszczony do stosowania poliol, czyli alkohol cukrowy używany jako substancja słodząca. Dostarcza mniej energii niż zwykły cukier, ale spożyty w większej ilości może powodować dolegliwości żołądkowo-jelitowe i efekt przeczyszczający. Polskie Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zalicza malt*tol właśnie do polioli i zwraca uwagę na taki efekt ich nadmiernego spożycia.

Przepisy unijne przewidują nawet obowiązkowe ostrzeżenie: „spożycie w nadmiernych ilościach może mieć efekt przeczyszczający” w przypadku produktów zawierających ponad 10 proc. dodanych polioli.

Warto przy tym zauważyć rzecz, która w komentarzach często umyka: malt*tol nie występuje w pokazanej wersji ciastek z ziarnami. Tam skład jest znacznie prostszy: mąka pszenna i pełnoziarnista, oleje kokosowy i rzepakowy, ziarna, mleko w proszku, miód i wanilia. Produkt zawiera jednak 17 g cukrów i aż 589 kcal na 100 g.

To pokazuje sedno całej dyskusji. „Dobry skład” nie oznacza automatycznie produktu niskokalorycznego, dietetycznego ani takiego, który można jeść bez ograniczeń. Z drugiej strony, obecność malt*tolu czy samo przetworzenie żywności również nie oznaczają automatycznie, że produkt jest „niezdrowy”.

Najciekawszy jest jednak sam odbiór nowej marki. W przypadku osoby, która przez lata uczyła Polaków podejrzliwości wobec marketingowych haseł na opakowaniach, konsumenci najwyraźniej postanowili zastosować dokładnie tę samą metodę wobec produktu sygnowanego jej nazwiskiem: odwrócili paczkę i przeczytali etykietę.

Jak pokazują komentarze, nie wszyscy zobaczyli tam to samo „ŁAŁ!”, które wydrukowano z przodu.
Tagi: #jedzenie #reklama #zdrowie #żywienie #katarzyna bosacka #marketing
Reklama

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Reklama