Ha a w Częstochowie 1 listopada przy cmentarzu w jednej z dzielnic byl odpust nawet karabiny na kulki i petardy mozna bylo kupic:D w sumie kazdy orze jak może to przeciez polska...
wiocha to nie jest stragan z żelkami, tylko to, że jest taka bida, że człowiek musi próbować zarobić nawet tak i w takim miejscu, żeby rodzinę utrzymać...
żelki sprzedają od dawna u nas na brd w warszawie sprzedawali watę cukrową i balony z helem...a hamburgery karkówka + piwko już dawno wtopiły się w klimat święta zmarłych...
Jak to jest dla Ciebie wiocha, to pozdrawiam wiejska istoto. Zostań tam i gnij. W większości Europy, takie stoiska z żelkami to standard. Tak btw. to i tak tam nie podszedłeś/ nie podejdziesz, bo jedyną wiejską rzeczą którą znasz i Cię na nią stać, jest oczywiście popcorn z budy. Peace.
jesli sie licytować to Wrocław tez jest niezły: hot-dogi, gofry, kukurydza, orzeszki w karmelu, kawa i ciacho, popcorn, wata cukrowa, żelki też były...
:)...tez było!!!!:):):)... po przejsciu aleją obzarstwa juz na samym cmentarzu pitoliło dwóch akordeonistów i jeden pan na harmonijce ustnej....jak szaleć to szaleć...:) :) :) :)...w przyszłym roku loty balonem, zawody kto szybciej znicz odpali i bieg na orientację pt wyszukaj kwaterę nr....:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
eee tam popcorn. W Koszalinie był pełen wypas. Poza żywnością można było nawet kupić książki.
Ja się nie dziwię niektórzy taki spektakl na cmentarzu odwalają że głowa boli od rana do wieczora siedzą to teraz coś ciepłego mogą zjeść i raz w roku coś poczytać
Na Powązkach i na cm. Bródnowskim 1 listopada co roku takie namioty stoją. Żelki , oscypki itp.... Jak festyn to festyn , prawie jak na wiejskim odpuście !
Jedzenie jeszcze rozumiem, niektórzy przejeżdżają kawał drogi żeby odwiedzić groby, ale żelki i balony z helem? Zwykłe naciąganie, moje dziecko się uparło ostatnio na balona, 25 zł (!) za sztukę.
Dwa lata temu na cmentarzu chciałem kupić wodę mineralną. Nie było. Tylko zasrane miodki tureckie, miśki z pianką i żelki. Dopiero na stoisku z kiełbaskami i hot-dogami goście mieli colę i wodę.
No i to takie strzszne? W wawie jest tego pełno (kasztany, żelki, pańskie skórki, ubrania i wiele więcej). NIEKTÓRZY LUDZIE Z TEGO ŻYJĄ - NIE Z WYBORU TAM STOJĄ
Każdy orze jak może... A jak domy pogrzebowe dorabiają się na TRUPACH to nie ma wiochy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co tam Żelki :D Wata cukrowa też Była :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Bydgoszczy na komunalnym to samo :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Otwocku sprzedawali miód xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.S. Sprzedawali miód chyba na osłodę życia po śmierci ;) ot żałosne mazowsze ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ha a w Częstochowie 1 listopada przy cmentarzu w jednej z dzielnic byl odpust nawet karabiny na kulki i petardy mozna bylo kupic:D w sumie kazdy orze jak może to przeciez polska...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tychach pierniki, tak jak na odpuście. nawet to Ci sami byli :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeden z drugim jak nie chcesz to nie kupuj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie był karczek z grilla, szaszłyki, oscypki, generalnie wszystko czego dusza zapragnie.. -.-'
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem ciekaw które żelki wybrała ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w Starogardzie Gdańskim tez stało stoisko na Święto Zmarłych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wedlug mnie to nie jest wicha bo przeciez na odpustach np kolo kosciola sprzedaja zeliki ciastka itp. tylko ten napis:D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor wiochy pewnie nie lubi żelków. Najbardziej misi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiocha to nie jest stragan z żelkami, tylko to, że jest taka bida, że człowiek musi próbować zarobić nawet tak i w takim miejscu, żeby rodzinę utrzymać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie były krówki na wagę, czy, żelki były to nie pamiętam, chociaż nie raz były żelki i krówki, a potem tylko krówki . :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żelki sprzedają od dawna u nas na brd w warszawie sprzedawali watę cukrową i balony z helem...a hamburgery karkówka + piwko już dawno wtopiły się w klimat święta zmarłych...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pieczone kasztany i pańska skórka obowiązkowo :))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak się dziecku zachce coś słodkiego to dasz mu znicz polizać tępaku ?? każda okazja jest dobra żeby zarobić :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zdjęcie jest starsze od gimbusa który je tu wrzucił
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Olsztynie na Dywitach i tak hit-"Kebab po warmińsku"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to jest dla Ciebie wiocha, to pozdrawiam wiejska istoto. Zostań tam i gnij. W większości Europy, takie stoiska z żelkami to standard. Tak btw. to i tak tam nie podszedłeś/ nie podejdziesz, bo jedyną wiejską rzeczą którą znasz i Cię na nią stać, jest oczywiście popcorn z budy. Peace.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie już były hamburgery... :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko w Elblągu xD. Na którym? Chyba na Dębicy :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u nas też żelki,precle chlebek ze smalcem i szaszłyki i inne przyjemności z grilla
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Olsztynie kebab sprzedawali:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahahah . ludzie chcą zarobić nawet na śmierci !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Od dawna zarabiają- znicze,kwiaty,pomniki,ksiądź za pochówek,itd...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Eh Elbląg to zawsze ciekawe miasto było i bedzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jesli sie licytować to Wrocław tez jest niezły: hot-dogi, gofry, kukurydza, orzeszki w karmelu, kawa i ciacho, popcorn, wata cukrowa, żelki też były...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niezły festyn był,a jaka grała kapela???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
:)...tez było!!!!:):):)... po przejsciu aleją obzarstwa juz na samym cmentarzu pitoliło dwóch akordeonistów i jeden pan na harmonijce ustnej....jak szaleć to szaleć...:) :) :) :)...w przyszłym roku loty balonem, zawody kto szybciej znicz odpali i bieg na orientację pt wyszukaj kwaterę nr....:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
eee tam popcorn. W Koszalinie był pełen wypas. Poza żywnością można było nawet kupić książki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja się nie dziwię niektórzy taki spektakl na cmentarzu odwalają że głowa boli od rana do wieczora siedzą to teraz coś ciepłego mogą zjeść i raz w roku coś poczytać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
U mnie sprzedawali chleb ze smalcem i cebulką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Warszawa pozdrawia Elbląg, u nas stały identyczne :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
eh .. skusiłem sie kupiłem pół kilo żelek :) g*tara do horroru była ,a ze w swieto zmarłych rzeczywiscie wiocha ..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na Powązkach i na cm. Bródnowskim 1 listopada co roku takie namioty stoją. Żelki , oscypki itp.... Jak festyn to festyn , prawie jak na wiejskim odpuście !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedzenie jeszcze rozumiem, niektórzy przejeżdżają kawał drogi żeby odwiedzić groby, ale żelki i balony z helem? Zwykłe naciąganie, moje dziecko się uparło ostatnio na balona, 25 zł (!) za sztukę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Budki - mój błąd. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w Szczecinie byly hot dogi:) na centralnym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w swieto zmarłych u nas stały oprócz zelków buda z kebabami!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co w tym dziwnego?????????????????????dasz tym ludziom na utrzymanie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trochę wiocha ale głównie dla ludzi co kupują bo gdyby nie kupowali to tego całego jarmarku by nie było
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O to u mnie w Elblążkowie. Zawsze na święto zmarłych sobie kupuję na drogę :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na bródnowskim w Warszawie to i ubrania można kupić. Plus Indianie z muzyką i gadżetami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro ludzie kupują to ludzie dalej będą sprzedawać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dwa lata temu na cmentarzu chciałem kupić wodę mineralną. Nie było. Tylko zasrane miodki tureckie, miśki z pianką i żelki. Dopiero na stoisku z kiełbaskami i hot-dogami goście mieli colę i wodę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i to takie strzszne? W wawie jest tego pełno (kasztany, żelki, pańskie skórki, ubrania i wiele więcej). NIEKTÓRZY LUDZIE Z TEGO ŻYJĄ - NIE Z WYBORU TAM STOJĄ
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane