Reklama
Reklama

Komentarze

15
M
miet102 Wieśniak

leczyc nalezy sie w wiezieniu,lepsza opieka zdrowotna,jaszcze lepsze zarcie.Im to sie nalezy ,reszta morze zdychac:(

V
vacarius Master

Chcieliście kapitalizmu to macie. Za niedługo będziecie jak w USA.

[Usunięty użytkownik]

trzeba było zrobić zdjęcie starszej pani,byłby koronny dowód ;)

T
touchpet JP 100%

Niestety byłam zajęta patrzeniem na to coś :)

J
JackCola Master

ostatnio przebywałem w jednym z krakowskich szpitali, stołowałem się jakieś 3,5 dnia, nie takie straszne to jedzenie jak mogłoby się wydawać;)

T
touchpet JP 100%

Niestety w Jarocinie za ciekawie nie było.. :) jedyne co na prawdę świeże i jadalne to chleb

J
JackCola Master

musiało być ci ciężko, ważne że, przeżyłeś, że jakoś dałeś rade. tylko po co pozdrawiać kucharzy? nie wydaje mi się, żeby mieli coś wspólnego z jakością jedzenia, czy może chodzi ci o ilość? ;P

M
miikee18 Wieśniak

Ludzie to nie jest restauracja. W szpitalu wszystko musi być lekko strawne aż do granic możliwości. Pani wstawiająca widać ze złotej miski karmiona, zobaczymy co powiesz jak Ci kiedyś głód do du** zajrzy. Rozpuszczona paniusia...

T
touchpet JP 100%

jedzenie powinno być cwaniaku jadalne a nie jakieś,że ludzie wymiotują.. ciekawe co powiesz takiej matce która chce zostać z dzieckiem i za łózko w szpitalu płaci 16 zl za noc ? coo ? teraz widzę już nie taki mocny ...

P
przesmieszne Padawan

16 zeta to nocleg za frico

A
acer326 Bóg Wiochy

Bo ci "boscy kucharze" mają układ z NFZ w sprawie zmniejszenia ilości starszych i schorowanych osób.Zajmują tak cenne miejsca i na dodatek biorą emerytury i renty,dlatego państwo tonie w długach

D
Didox Szyderca

Ja byłem parę dni na oddziale dermatologi w Zabrzu. Jeden z dni - Na śniadanie była kromka chleba i ćwiartka pomidora - niestety trafił się mi spleśniały więc tylko chleb został, wszystko w jednorazowych kompletach które były potem zbierane, nie wyrzucane (!). A wszystko dowozili z Oświęcimia, w dwie strony 120 km, pewnie więcej na benzynę szło niż na żarcie. Na szczęście dziewczyna przynosiła prowiant bo szpitalne rzadko jadłem ze strachu...

D
Didox Szyderca

A co do "kucharzy" w większości polskich szpitali NIE MA już przyszpitalnych PRALNI czy KUCHNI, wszystko robią zewnętrzne firmy tnąc po kosztach byle zarobić... A sytuacja jest taka,a nie inna bo szpitale nie mają pieniędzy na utrzymanie w/w punktów w szpitalu.

M
malgolina Wyjadacz

A dlaczego tak jest? Skoro szpital to nie tylko łóżka i lekarstwa, dlaczego państwo przestało opłacać całą działalność nie związaną z leczeniem? Kuchnia, pralnia, sprzątanie, artykuły papiernicze, urządzenia do wyposażenia biur potrzebnych do funkcjonowania szpitala to pikuś? W szkołach jest tak samo, rodzice składają się na papier toaletowy, papier ksero czy inne pierdoły.

Reklama