Jak usłyszałem "...zawiłe ścieżki losu" to mało się nie przewróciłem ze śmiechu. Zaoferować 100-300 czy 500 zł za poddanie się sterylizacji narkomanom, alkoholikom, chorym umysłowo, upośledzonym i za kilkanaście lat problem się sam rozwiąże. Przerwiemy ten magiczny krąg marginesu rodzącego i wychowującego kolejną generacje marginesu, czekające aż ktoś przyjdzie i im coś da, żeby mogli to przepić.
ale takie są właśnie realia, Ci którzy piszą, że to bzdury to chyba nigdy nie byli w szpitalu. gdyby rodzina nie przynosiła mi jedzenia, to chyba umarłabym z głodu. nawet nie chodzi o ilość, ale o jakość posiłku, przecież to co podają jest kompletnie bezwartościowe, totalny syf. myślałam, że szpital jest od leczenia... na kolację codziennie o 17 dawali 2 kromki chleba + odrobinę czegoś masło podobnego.
Jak usłyszałem "...zawiłe ścieżki losu" to mało się nie przewróciłem ze śmiechu. Zaoferować 100-300 czy 500 zł za poddanie się sterylizacji narkomanom, alkoholikom, chorym umysłowo, upośledzonym i za kilkanaście lat problem się sam rozwiąże. Przerwiemy ten magiczny krąg marginesu rodzącego i wychowującego kolejną generacje marginesu, czekające aż ktoś przyjdzie i im coś da, żeby mogli to przepić.