Akurat tutaj bym aż tak nie protestował, ponieważ często bywałem w restauracjach i po 21 widoczny jest pewien trend. Wraz ze wzrostem alkoholu we krwi (a wiadomo, co sięr robi w restauracji wieczorem - pije) następuje ściąganie maseczek, większa "wylewność" klientów, a nawet brak mycia rąk.
Pozytywne nastawienie to podstawa