Załoga była wyszkolona,tylko że pierwszym pilotem był Protasiewicz. Drugi pilot samolotu, feralnego lotu, który zapoczątkował katastrofę smoleńską. Mam na myśli lot do Tbilisi, kiedy kapitan samolotu nie uległ naciskom Lecha Kaczyńskiego, by lądować w stolicy Gruzii, gdy wokół toczyły się działania wojenne w związku z napaścią Rosji na ten kraj.
2 razy im nie mów. Oczywiscie, że będą za chwilę opowiadać o cudzie. A ja szczerze mówiąć zdecydowałem się z tym zgodzić, nawet Bóg postanowił zadziałać byleby ten gangster nie miał się już czym wymigiwać od odsiadki.
Cóż można wymagać od modlącego się prawacko-katolickiego de**la. Był wiceministrem, kasę brał i to wszystko.