Nie wiem, o co chodzi z tym zbożem. Jak statki stały w portach i nie mogły zboża wywieźć, to się gadało, że będzie głód, bo Ukraina i Rosja, to najwięksi producenci zboża na świecie. Teraz, gdy zboże wjeżdża do Polski, to wielkie larum. A czy polskie zboże, nie może zostać sprzedane na inne rynki, a czy to ukraińskie zboże, nie może być sprzedane dalej? Przecież i tak by dokądś trafiło, bo eksportowali je od zawsze.
to chyba i tak lepiej niż POprzednicy i ich zamek w Stobnicy