Mar_mir, może jest część racji, w tym co piszesz. Dla mnie każdy prawak, to katol. A każdy wierzący, nie tylko katol, to w moim przekonaniu id***a, skoro wierzy w zmyślonych przyjaciół i brednie o cudach, zarachowywaniach i czego tam mu jeszcze drag queen, czyli faceci w s**ienkach nie wymyślą. Ile było wniebowzięć? W czarnej książce mowa o 3, ale wszystkie z ciałem? Po co? Co z nieśmiertelną duszą? Czyli bez ciała to może jedynie pomarzyć, wyśnić, ale do żadnego raju nie zajdzie.
Po prostu każdego bandziora, nie tylko z PiS. Zresztą Duda taśmowo ułaskawia narkotykowych dilerów, więc był czas przywyknąć.