Też mi coś. Za PIS po necie hulały tajne dokumenty wojskowe, Macierewicz zanim opublikował swój raport najpierw wysłał go ruskim do weryfikacji i zatwierdzenia, a Błaszczak odtajnił fragment planu obrony Polski w razie ataku ruskich, wyrwał go z kontekstu oraz wykorzystał to w kampanii wyborczej
W cywilizowanym świecie, wykorzystanie wiedzy, płynącej z zajmowanego stanowiska jest karalne. Oprócz państw rządzących przez prawaków. To samo robi pomarańczowy złodziej w USA. Tak po prawacku i katolicku.
Rosyjskie trolle i farmy dezinformacyjne masowo działają w polskiej przestrzeni internetowej, celowo podszywając się pod zwykłych obywateli (w tym naTemat.pl pod profile kobiet), lokalne serwisy czy uczestników debat publicznych. Ich celem jest sianie chaosu, skłócanie Polaków oraz osłabianie zaufania do państwa, wojska i sojuszników z NATO.
Ale de**lne mem, tylko ktoś, kto nie zył w socjalizmie mógł to stworzyć. W kapitaliźmie i jeden, i drugi może ten numer zrobic raz i na krótko, bo nikt nie zmusi do kupna tego. W PRL, gdy robiła to jedna, druga czy tzrecia spółka państwowa, to choicny nikt nie kupował to kasę od państwa i tak firma brała. Jak górnicy teraz.
Weta rezydenta niebawem przescigna iloscia, obietnice przedwyborcze...