ależ bardzo proszę: w każdej wiosce w Polsce jest co najmniej jeden szaman, który się tym zawodowo zajmuje. najśmieszniejsze, że ma nawet opcję automatycznego rzucania uroków - nie pojawiasz się w niedziele w kościele i sru: łogień piekielny gwarantowany, a cała wiocha zaczyna mieć cię za antychrysta :)
Kiedyś wdidziałem jak jeden gościu z drugim zaczął grać w lotki po pijaku nia pięnoądze. obydwoje pjani ale tylko jednemu z nch wydawało się se ume rzucać. Drugi rzucał. Tak gralii całą noc. Po 10 euro za partię wstaje rano do roboty oni dalej gają bo tenn co myśli ze umie rzucać chce sie odegrać ten drugi daje mu szanse chociaż też ma iść do roboty jak ja. Bo ma na tą samą w tej samej frmiw a nie spał w ogóle. No ale zarobił 500 euro w noć. Ale ja bym nie chciał takim kosztemm zarobić. Kosztem głupego chłopa który myślii ze umie rzucać lotki.
Skąd się wziął ten absurdalny mit o kochającym łobuzie?