Sytuacja z życia wzięta. Administrowałem kiedyś siecią osiedlową, taka na 30 komputerów, no i w ramach rozwoju kupiłem podobny dysk z podobną zawartością na znanym portalu, zmaontowałem, Wszystko działało przez kilka minut dobrze, a potem cały serwer zdychał. Restart i znowu kilka minut poprawnej pracy a potem zwiecha serwera. Każdy wie że samba to skoczny taniec i linuxowy serwerek padał pon naporem 28 konkurencyjnych ogladaczy.
Dobrze zauważyłem, że w te wakacje jeszcze nigdzie nie byłeś? Przydało by ci się trochę odpocząć od internetu. Nie moja sprawa, ale w wyjątkowo perfidny sposób wkó.rwiasz innych użytkowników tego portalu swoimi wstawkami. Wyjdź na dwór do rówieśników, pokopcie w piłkę, poskaczcie w gumę, porysujcie kredą po chodniku. Dobrze ci to zrobi.
Sytuacja z życia wzięta. Administrowałem kiedyś siecią osiedlową, taka na 30 komputerów, no i w ramach rozwoju kupiłem podobny dysk z podobną zawartością na znanym portalu, zmaontowałem, Wszystko działało przez kilka minut dobrze, a potem cały serwer zdychał. Restart i znowu kilka minut poprawnej pracy a potem zwiecha serwera. Każdy wie że samba to skoczny taniec i linuxowy serwerek padał pon naporem 28 konkurencyjnych ogladaczy.