DURNIE TO TYLKO TEMAT ZASTEPCZY DLA MAS, CALKOWITA FIKCJA. PRZESTANCIE TA BZDURE POWIELAC I KOMENTOWAC BO SIE OSMIESZACIE. PACZYTAJCIE DLA KOGO DOKLADNIE JEST TO ZASLONA DYMNA!
Pamiętam jak byłem z klasą w liceum na wycieczce w górach. Mieliśmy tam wykupione obiady w takiej jadłodajni obok naszego "hotelu" i po kilku obiadach zauważyliśmy ,że coś jest nie tak. Pierwszego dnia była podejrzana zupa warzywna, drugiego dnia kurczak,warzywa z zupy były podane jako surówka ,a trzeciego dnia kumpel w swojej zupie (takiej jak pierwszego dnia) znalazł kawałki obiadu z dnia drugiego :|
Mogę mu podesłać moją żonę na 3 piętro, tylko że wtedy to on będzie krzyczał, ze strachu że go pożre, mój wielorybek