Po pierwsze - zdjecie z internetów pamięta czasy faraona. Po drugie - kot sam wszedł do środka i właściciel przykrył go nachwile do zdjęcia.. i nie było podpisów z serii "pyszny soczek z kotka mniam" bo tak tylko gimbaza wymyslilaby zeby załapać wiecej łapek przy tym poście... że niby "ktoś taki okrutny" ;___;
photoshop. nieproporcjonalnie duża głowa, cień głowy na suficie nieprawidłowy