logika przepisów. By kobieta mogła godnie zajść w ciążę, urodzić i mieć macierzyńskie, musi w momencie zajścia w ciążę pracować. a przez pierwszy miesiąc L4 płaci pracodawca. Czyli laska traci pracę (nie ważne jak) po np. 2-3latach pracy, idealny moment na dziecko, ale nie, bo i tak musi teraz zatrudnić się choć na chwilę ... inna sprawa, że i zmiana przepisów wprowadzić może patologię - nie mam pracy, więc rodzę (choć 500+ już to zrobił). Uważam jednak, że okres przerwy w pracy powinien pozwalać na zajście w ciążę, np. przepracowany rok na umowie, to daje podstawę do zajścia w ciąże rok po um
I znow niejaki gimbaza pod ksywa bossnr1,nawiasem mowiac to taki z niego boss, jak z koziej d**y cos tam,zapragnal zaistniec wstawka i znow zaistnial.Co na to wszystko admin,ano nic jak spal tak dalej spi i ma to w du**e,robta co chceta.
Ci co mają nie pokazują