Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak się cackają z tymi aktywistami? Stoisz na ulicy biernie licz się, że ktoś połamie Ci patyki, siedzisz to rozwali łeb zderzakiem a leżysz to przeskoczy jak po hopce.
Nie rozumiem znaczenia postanowienie noworoczne. To jest tylko odwlekanie czegoś czego nie chce się zrobić takie głupie tłumaczenie od nowego roku rzucę palenie czy z chudnę.
Wiejskie dzieciaki... Cóż w tym nadzwyczajnego? Kiedyś głupi eliminowali się sami, dzisiaj chroni ich niestety prawo, dlatego jest populacja jest jaka jest.
Najgorsze jest to , że przez głupotę innych cierpią niewinni.