A Antek na to: gó**o tam wiecie ja jadąc w pociągu na to samo spotkanie (!!) widziałem, że była bomba. Z resztą parówkowy eksperyment jasno wskazuje, że procedury zostały dotrzymane. A już puszka ewidentnie podważa Wasze głupie dowody (nagrania) - z resztą Jarek może potwierdzić, on wie najlepiej w końcu to on gadał z bratem przed wypadkiem.... tfu wybuchem.
Wygląda że ten wylądował, pewnie zapalnik nawalił.