Jakiś dron sobie lata im nad głowami gdzieś na zupełnym odludziu,a "czujni" funcjonariusze tajnych służb nie czają bazy?. Oczywiście pozwolili też wnieść jakiś telefon czy inny sprzęt nagrywający na szkolenie i sobie poszli postrzelać. Czy nie zastanowił się też nikt,skąd taki pajac Bąkieiwcz miał by dojścia do borowików,którzy ryzykowali by dla niego cokolwiek za qoorva 50 złotych od frajera? Serio? Ten wywiad z dziennikarzem in cognito TVN pewnie nagrywał w tym samym lasku co resztę,w przerwie między zdjęciami z niby treningów. Dobry kit dla przygłupów pokroju nissin i spółka
Jakiś dron sobie lata im nad głowami gdzieś na zupełnym odludziu,a "czujni" funcjonariusze tajnych służb nie czają bazy?. Oczywiście pozwolili też wnieść jakiś telefon czy inny sprzęt nagrywający na szkolenie i sobie poszli postrzelać. Czy nie zastanowił się też nikt,skąd taki pajac Bąkieiwcz miał by dojścia do borowików,którzy ryzykowali by dla niego cokolwiek za qoorva 50 złotych od frajera? Serio? Ten wywiad z dziennikarzem in cognito TVN pewnie nagrywał w tym samym lasku co resztę,w przerwie między zdjęciami z niby treningów. Dobry kit dla przygłupów pokroju nissin i spółka